238 mln zł, jakie do tej pory uzyskało Ministerstwo Skarbu Państwa z prywatyzacji, to zaledwie 4,3 proc. tegorocznego planu, wynoszącego 5,5 mld zł. Statystyka nie wygląda więc obiecująco. Ale już wkrótce może się poprawić. W ostatnich dwóch tygodniach prywatnych inwestorów zyskały bowiem cztery duże firmy, reprezentujące branżę WSCh (Wielka Synteza Chemiczna). W ubiegłym tygodniu po 80 proc. akcji Zakładów Chemicznych Organika Sarzyna oraz Zachem kupiła giełdowa spółka Ciech. Za obie firmy zapłaciła łącznie ponad 210 mln zł. Z kolei w ostatni poniedziałek nowych akcjonariuszy zyskały zakłady azotowe z Kędzierzyna i Tarnowa. 80-proc. pakiety akcji obu spółek kupiła niemiecka firma PCC AG. Za obie ma zapłacić ponad 465 mln zł. Po rozliczeniu te cztery transakcje dadzą prawie 800 mln zł.

Czy te pieniądze zasilą budżet? - To zawsze zależy od właściciela spółki, czyli Skarbu Państwa. Działający w jego imieniu minister skarbu może zarządzić wypłatę dywidendy czy przekazanie środków bezpośrednio do budżetu - uważa posłanka SLD Małgorzata Ostrowska, była wiceminister skarbu. W Nafcie Polskiej nie uzyskaliśmy odpowiedzi na pytanie, co się stanie z tymi pieniędzmi. Z kolei biuro prasowe MSP poinformowało, że docelowo zasilą budżet. - Dochody ze sprzedaży spółek Wielkiej Syntezy Chemicznej zostaną zaliczone do wpływów prywatyzacyjnych - powiedziano nam w biurze prasowym Ministerstwa Skarbu Państwa.

Jeżeli tak się stanie, to okaże się, że wpływy z prywatyzacji przekroczyły już miliard złotych, czyli ok. 20 proc. całorocznego planu.

W przeszłości takie transfery odbywały się poprzez wypłatę dywidendy na rzecz jedynego akcjonariusza NP, czyli Skarbu Państwa, albo poprzez umorzenie części akcji tej spółki. Gdyby zastosowano to pierwsze rozwiązanie, pieniądze ze sprzedaży WSCh zasiliłyby budżet dopiero w przyszłym roku. Prawdopodobnie więc zostanie zastosowane umorzenie części akcji Nafty Polskiej. Dzięki temu środki ze sprzedaży czterech chemicznych spółek trafią do budżetu jeszcze w tym roku.

W tym roku także resort skarbu może sprzedać resztówki dwóch innych zakładów chemicznych, już częściowo sprywatyzowanych, czyli ZA Puławy oraz Police. Wartość rynkowa pakietów obu spółek należących do MSP to ponad 1,5 mld zł.