Rząd porozumiał się z włoskim UniCredito, otwierając drogę do powstania największego banku w Polsce dzięki fuzji należących do Włochów Banku Pekao SA i Banku BPH SA. Włosi zobowiązali się zapewnić zatrudnienie pracownikom obu polskich spółek przez dwa lata. UniCredito sprzeda 200 placówek i markę BPH, a 260 placówek BPH przejmie Pekao SA. W ciągu dnia kurs Pekao SA wzrósł już do najwyższego w historii poziomu 199 złotych, ale po ogłoszeniu warunków ugody tendencja zaczęła się odwracać i akcje banku straciły ostatecznie 1,8 procent. O ponad trzy procent przeceniono natomiast akcje BPH, a o 2,6 procent zmalała też wartość papierów PKO BP.

"PKO BP zyskało konkurenta do pozycji lidera. W przypadku Pekao SA negatywnie działa to, że nie przejmie całego BPH, a w dodatku są gwarancje zatrudnienia, co oznacza, że zbyt wielu kosztów fuzji nie uda się oszczędzić poprzez ograniczenie zatrudnienia" - powiedziała zarządzająca w ING Investment Management Ewa Radkowska. Rósł zaś kurs BZ WBK SA, co obserwatorzy tłumaczą tym, że jego akcje nie skorzystały na ostatnich wzrostach. Do południa oprócz BZ WBK rynek ciągnął w górę też KGHM Polska Miedź SA, którego kurs po raz pierwszy przekroczył 90 złotych, dzięki koniunkturze na rynku miedzi. CA IB Securities podwyższyło cenę docelową dla KGHM do 105 złotych. "Cena miedzi jest na szczytach, a jest już kwiecień, więc średnioroczne ceny miedzi znacząco rosną wobec oczekiwań KGHM, na których spółka oparła swoje prognozy. KGHM być może będzie musiał zweryfikować swoje całoroczne prognozy w górę, co już zresztą firma sygnalizowała" - powiedział zarządzający w DWS TFI Jarosław Niedzielewski. Z powodu korekty w ciągu dnia indeks WIG stracił 0,25 procent, choć wcześniej w czasie sesji ponownie poprawił swój historyczny rekord osiągając poziom 41.282,93 punktu. WIG20 zbliżył się dziś na odległość 25 punktów do historycznego maksimum, po czym ostatecznie spadł o 0,65 procent wobec wczorajszego zamknięcia. "Indeksy zwyżkowały przez parę dni, więc przyszła pora na małą korektę. Być może czeka nas kilka dni odpoczynku, ale w dłuższej perspektywie jestem optymistką" - powiedziała Radkowska.

"Duże spółki zachowywały się gorzej niż mniejsze i WIG20 musi jeszcze trochę zyskać, by poprawić rekordy. Myślę, że wzrost WIG20 o 100 punktów w najbliższym czasie jest realny, szczególnie, że ze strony giełd zagranicznych nastroje płyną na razie pozytywne" - powiedział Niedziewski.

((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))