- Aby było można mówić o głębokiej reformie systemu podatkowego, należało zaproponować taką liczbę zmian ułatwiających rozliczanie podatków, która przekroczy pewną masę krytyczną. Naszym zdaniem tak się nie stało - powiedział wczoraj Rafał Iniewski, przewodniczący Rady Podatkowej Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". - Nawet bez zmiany stawek, przez same uproszczenia zmniejszyć można koszty poboru odczuwalne przez podatnika - dodaje.
MF zaproponowało w piątek kilkanaście uproszczeń PIT, CIT i VAT i ordynacji podatkowej. Tymczasem kilkudziesięciu ekspertów, którzy doradzali przy reformie, zgłosiło - jak się nieoficjalnie mówi - około 300 propozycji. - Nie uwzględniono np. tych postulatów, które wiązały się z nawet niewielkim uszczupleniem dochodów budżetu z VAT - przyznaje Jerzy Martini, doradca podatkowy kancelarii Baker & McKenzie. Wśród nich wymienił: rozliczanie faktur starszych niż jeden okres rozliczeniowy, nieopodatkowywanie prezentów o małej wartości, ujednolicenie zasad rozliczania leasingu oraz tworzenie grup VAT-owskich. Konfederacji brakuje niektórych propozycji zmian w ustawach o PIT i CIT. W pakiecie MF nie ma np. mowy o rezygnacji z wyśrubowanych wymogów wobec podatkowych grup kapitałowych, innego sposobu rozliczania kosztów różnic kursowych oraz opodatkowania kontraktów menedżerskich według 19-proc. stawki.
Jak to możliwe, że eksperci, którzy współtworzyli reformę, są z niej teraz niezadowoleni? - Wydaje się, że część propozycji zablokowały piony kontrolne w aparacie skarbowym. Zgłosiły obawy, że daleko idące uproszczenie przepisów utrudni, a nawet uniemożliwi kontrolę podatnika - przyznaje R. Iniewski. - Znowu jest tak, że podatnika traktuje się jako potencjalnego przestępcę. I każdą reformę systemu podatkowego interpretuje się jako stworzenie możliwości do oszukania fiskusa. Przy takim nastawieniu niewiele się uda zmienić - komentuje Henryka Bochniarz, prezydent PKPP.
Co na to MF? - Pracowaliśmy bardzo intensywnie nad wieloma zmianami. Teraz przedstawiliśmy najważniejsze - mówi nam Mirosław Barszcz, wiceminister odpowiedzialny za podatki. - Nie oznacza to jednak, że w ogóle rezygnujemy z propozycji eksperckich. Część już wykorzystaliśmy, do pozostałych jeszcze wrócimy - dodaje.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że resort nie zdecydował się na wpisanie wszystkich korekt VAT, CIT i PIT do obecnej propozycji, ponieważ boi się o los reformy w Sejmie. W przyszłym tygodniu Komitet Stały Rady Ministrów zajmie się jednym projektem, który wprowadza najważniejsze zmiany do wielu ustaw podatkowych. - Mniej kontrowersyjne elementy reformy zaproponować można oddzielnie - mówią pracownicy MF.