Nastrój na rynku długu w czwartek znacznie się poprawił, a emocje sięgały zenitu. Wobec toczącej się w Sejmie debaty nad samorozwiązaniem parlamentu poranne notowania papierów skarnowych przebiegały dość spokojnie, choć nie można powiedzieć, że nic się nie działo. Później do świadomości wielu inwestorów dotarła informacja o możliwym pojednaniu i współpracy dwóch największcyh sejmowych ugrupowań. Złoty zaczął się zdecydowanie umacniać, a przy tym doszło do gwałtownego umocnienia niemieckich bundów. Szał zakupów błyskawicznie przeniósł się nad Wisłę, a dodatkowym impulsem była realizacja zlecenia stop loss przez duży zagraniczny bank. Kupujący napotkali jednak bardzo duże oferty, a bundy ostatecznie spadły do porannych poziomów. Kwotownia polskiego długu zakończyły się więc trochę poniżej wcześniejszych szczytów. Rentowność papierów dwuletnich OK0408 wyniosła na koniec sesji 4,31%, pięcioletnich PS0511 4,81% a dziesięcioletnich DS1015 4,98%.
Nieprzewidywalność polskiej polityki i słabość rynków bazowych na pewno będą dawać negatywne impulsy. Nie myślę więc, by możliwy był trwały wzrost.