Rynki bazowe zafundowały w piątek sporą dawkę emocji uczestnikom krajowego rynku obligacji. Gwałtowny wzrost cen amerykańskich papierów tuż po publikacji danych o zatrudnieniu zamienił się szybko w paniczną wyprzedaż. Również wypowiedzi polityków sugerujące brak możliwości współpracy pomiędzy PiS i PO szybko rozwiały nadzieje na jakiekolwiek porozumienie. Na zakończenie tygodnia rentowność obligacji była średnio od 1-4 punktów bazowych wyżej niż w czwartek (2 pb. na 2-letnich papierach i 3 pb. w przypadku 5-letniego benczmarku).

Rozmowy PiS w sprawie potencjalnej koalicji z Samoobroną z pewnością będą spędzać sen z powiek inwestorów. Moim zdaniem, reakcja rynku będzie uzależniona głównie od wpływu Samoobrony na decyzje gospodarcze rządu. Brak obecności Andrzeja Leppera w rządzie zwiększałby szanse na pozostanie Zyty Gilowskiej na fotelu ministra finansów, a tym samym gwarantował umiarkowanie pozytywną reakcję rynków finansowych. W innym przypadku czeka nas okres destabilizacji na rynku złotego i gwałtowny wzrost rentowności obligacji skarbowych.