Reklama

Pokrzyżowane plany Polmosu Lublin

Jeżeli powstanie Polska Grupa Spirytusowa, Polmos Lublin straci szansę na zwiększenie udziałów w rynku przez przejęcie prywatyzowanych firm. Chyba że kupi cały PGS, z którego wycofa się Skarb Państwa.

Publikacja: 10.04.2006 09:35

Można przypuszczać, że Ministerstwo Skarbu Państwa nie wierzy w to, iż uda się sprzedać wszystkie Polmosy pozostałe w rękach państwa. Stąd pomysł utworzenia Polskiej Grupy Spirytusowej. Czy jednak znajdzie się inwestor branżowy gotowy przejąć taką firmę? Tym bardziej że Skarb Państwa chce pozostać większościowym udziałowcem PGS.

Zdaniem Doroty Puchlew, analityka BDM PKO BP, będzie o to trudno. - Stąd pomysł prywatyzacji przez emisję akcji na giełdzie - mówi Dorota Puchlew. Uważa, że łączenie Polmosów, które znajdują się w trudnej sytuacji, nic nie da. Włączenie do PGS tych, które radzą sobie najlepiej, czyli Józefowa i Bielska-Białej (posiadających marki Żytnia i Extra Żytnia), spowoduje tylko obniżenie ich wartości. - Będą zmuszone podzielić się zyskami z resztą grupy. Skarb Państwa uzyskałby prawdopodobnie więcej, gdyby oddzielnie sprzedał te dwie firmy, ale miałby wówczas kłopot ze sprzedażą reszty - twierdzi Dorota Puchlew.

Do PGS mają zostać włączone także Polmosy ze Szczecina, Konina, Torunia, warszawski Koneser i może spółki z Łodzi i Sieradza.

Naturalnym chętnym do przejęcia Grupy byłby giełdowy Polmos Lublin, którego udział w rynku wynosi około 8 proc. Jest dużo w tyle za liderami: CEDC (w jego grupie jest Polmos Białystok i Bols) i Sobieskim, które kontrolują po ok. 31 proc. rynku.

Liczą się tylko marki

Reklama
Reklama

Dzięki przejęciu PGS udziały Lublina teoretycznie mogłyby się zbliżyć do 20 proc. Zdaniem Doroty Puchlew, przejęcie tak dużego podmiotu przez producenta Gorzkiej Żołądkowej nie miałoby uzasadnienia ekonomicznego. Wartością poszczególnych Polmosów są przede wszystkim marki. A dobrymi markami dysponują właściwie tylko dwa z nich. I tymi jest zainteresowany Polmos Lublin. Pozostałe aktywa - linie produkcyjne czy sieć dystrybucji - spółka ma odpowiednio rozbudowane. W razie potrzeby koszty związane z ich powiększeniem nie byłyby duże.

Z kolei Krzysztof Radojewski z DI BRE uważa, że Polmos Lublin mógłby się zastanawiać nad możliwością przejęcia akcji PGS. Jednak tylko pod warunkiem, że wewnętrzna restrukturyzacja przyniesie rezultaty. To może budzić wątpliwości, bo w większości firm próby naprawy trwają od lat i nie przynoszą rezultatów.

Powstanie nowego podmiotu Polmosowi Lublin nie powinno zaszkodzić. - Nowa spółka będzie słaba. W mniejszym stopniu będzie w stanie zagrozić pozycji Polmosu Lublin, niż gdyby najlepsze marki sprzedane były któremuś z dobrze prosperujących konkurentów - uważa Dorota Puchlew. Całej Grupy raczej CEDC czy Sobieski nie kupią, gdyż nie pozwoli na to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

165 mln za PGS?

Po ubiegłorocznych przejęciach Bolsa i Polmosu Białystok analitycy DI BRE wyliczyli, że w ostatnich latach za 1 proc. udziałów w rynku wódki inwestorzy płacili średnio 26 mln zł.

Zdaniem Krzysztofa Radojewskiego, w przypadku prywatyzacji Polmosów pozostałych w rękach państwa należałoby tę wycenę podzielić przynajmniej przez dwa. W tej chwili mają one około 13 proc. rynku i po uwzględnieniu dyskonta można je wycenić na 165 mln zł. Z kolei wartość nominalna tych firm to nieco ponad 100 mln zł. Nie wiadomo, jaką wartość miałaby PGS po połączeniu Polmosów i restrukturyzacji. Zdaniem Krzysztofa Radojewskiego, nie jest wykluczone, że wówczas udział Grupy w rynku byłby mniejszy.

Reklama
Reklama

Według Waldemara Wasiluka, wiceprezesa Polmosu Lublin, rzeczywistą wartość Grupy będzie można określić dopiero po jej wynikach. - Mogę kupić każdą spółkę z branży, pod warunkiem że będę wiedział, że poniesione nakłady szybko się zwrócą - dodaje. Waldemar Wasiluk nie wyobraża sobie jednak zarządzania tak małą firmą razem z ministrem skarbu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama