Reklama

Nie mieszajmy dwóch systemów walutowych...

Publikacja: 10.04.2006 10:03

Poprzedni odcinek poświęciliśmy na przedstawienie przykładów nadużyć związanych z prywatnymi zakupami za pieniądze firmy. Dzisiaj pora na omówienie metod identyfikacji takich przypadków oraz procedur zapobiegawczych.

Na początek przedstawimy podstawowe typy sytuacji, w których dochodzi do nadużyć związanych z zakupami osobistymi finansowanymi ze środków firmy.

Pierwsza grupa przypadków to zakupy osobiste dokonywane przez osoby, które mają możliwość akceptacji wydatków w imieniu firmy. Takie nadużycia są najłatwiejsze. W sytuacji gdy pracownik dokonuje zakupów i równocześnie je akceptuje, jedyną formą kontroli, powstrzymującą go od popełnienia nadużyć, jest jego moralność i zdolność do odrzucania działań etycznie wątpliwych. Skala potencjalnych nadużyć zależy właściwie od stopnia bezczelności oszustów i ich przekonania co do wartości osobistych zakupów, które mogą im ujść na sucho. Należy się bowiem liczyć z tym, że nawet w sytuacji braku niezależnej akceptacji ponoszonych wydatków ktoś może w końcu zauważyć, że firma kupiła kilka nowych samochodów, których nikt nigdy nie widział, z wyjątkiem prezesa. Jednak w sytuacji, gdy oszust nie jest zbyt pazerny, a skala dokonywanych zakupów nie jest porażająca, takie praktyki mogą pozostać niezauważone przez względnie długi okres lub wręcz nigdy nie wyjść na jaw. Podczas jednego z naszych projektów okazało się, że dyrektor finansowy firmy wydawał służbowe pieniądze na prywatne cele przez ponad 5 lat i pomimo stosunkowo niewielkich rozmiarów firmy nikt niczego nie podejrzewał.

Drugi typ nadużyć obejmuje sytuacje, w których dokonywane zakupy na własne potrzeby akceptuje inna osoba. Tutaj sytuacja jest już trudniejsza - aby skutecznie dokonać nadużycia, oszust musi albo współpracować z osobą dokonującą akceptacji, albo liczyć na jej nieuwagę, zaufanie, machinalne wypełnianie funkcji kontrolnych lub po prostu musi ją oszukać. Przypadki spotykane w ramach tej ostatniej kategorii obejmują m.in. zamianę rachunków i faktur podczepionych pod rozliczenia już zaakceptowane przez przełożonego. W takiej sytuacji, gdy przełożony zaaprobuje rozliczenie, zakładając, że pracownik poniósł wydatki zgodne z wewnętrznymi procedurami spółki, oszust zamienia oryginalne rachunki i faktury na dokumenty stanowiące potwierdzenie dokonania zakupów na własne potrzeby i wysyła papiery do księgowości. W dalszej kolejności podczepia oryginalne rachunki i faktury pod nowe rozliczenie i prosi o akceptację innego przełożonego (bądź tę samą osobę co dotychczas - w takiej sytuacji musi jednakże liczyć na jej nieuwagę i łatwowierność). Oczywiście, zamiast dokonywać skomplikowanych zamian dokumentów, oszust może po prostu podrobić podpis osoby akceptującej jego wydatki - jest to metoda skuteczna i trudno wykrywalna.

Czasami, zamiast oszukiwać osoby dokonujące akceptacji naszych rozliczeń, można skorzystać z przyznanych praw do autoryzacji wydatków innych osób i przeprowadzić całą operację przy wykorzystaniu podległego pracownika, który rozlicza jako swoje wydatki zakupy dokonywane na potrzeby przełożonego. Po zaakceptowaniu takich wydatków pracownik oddaje oszustom pieniądze zwrócone przez firmę.

Reklama
Reklama

Jak identyfikować nadużycia związane z dokonywaniem prywatnych zakupów za pieniądze firmy? Wachlarz istniejących możliwości jest spory.

Podstawą sukcesu jest dobry kontroling - bieżące monitorowanie wydatków ponoszonych przez firmę i wyłapywanie sytuacji nietypowych lub niezgodnych z budżetem. Bardzo pomocna jest także analiza danych - zebranie informacji dotyczących zakupów realizowanych przez spółkę i przygotowanie zestawień w różnych układach, w podziale na osoby dokonujące zakupów i osoby akceptujące. Porównanie wielkości dokonywanych zakupów do średnich wielkości dla firmy, działu, jednostki regionalnej.

Przydatny jest również audyt wewnętrzny - w wielu przypadkach zdarza się, że wydatki szefów lokalnych oddziałów korporacji są regularnie weryfikowane przez korporacyjną komórkę audytu wCiekawą lekturą jest także przegląd rozliczeń służbowych kart kredytowych przesyłanych przez banki.

Metod zapobiegania nadużyciom związanym z dokonywaniem prywatnych zakupów za pieniądze firmy jest również wiele. Po pierwsze, czytelne i skuteczne zasady ponoszenia i autoryzacji wydatków (w celu eliminacji przypadków braku niezależnej kontroli). Po drugie, wprowadzenie mechanizmów wczesnego ostrzegania, związanych głównie z funkcją kontrolingową. Po trzecie, regularne audyty ponoszonych wydatków w aspekcie ich celowości, zasadności oraz zgodności z procedurami.

Ale czy to wszystko wystarczy? Analizując przypadki zakupów dokonanych za firmowe pieniądze, przeznaczonych na prywatne potrzeby pracownika, przypomina nam się zawsze scena z kultowego "Misia" w reżyserii Stanisława Barei: Ty będziesz robił dziadowskie oszczędności na sto - dwieście tysięcy, żeby nas byle łajza z kontroli wzięła za tyłek! Więc wbij sobie w ten twój oszczędny, kierowniczy, filmowy łeb: pieniądze należy zdobywać legalnie, a nie lewymi kombinacjami! (...) Nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy Peweksami. Dostajemy za tego misia jako konsultanci 20 proc. ogólnej sumy kosztów i już. Więc im on jest droższy, ten miś, tym... no? Koniaczek?

Mariusz Witalis

Reklama
Reklama

menedżer

[email protected]

Bartłomiej Kowalczyk

konsultant

bartł[email protected]

Autorzy pracują w Dziale

Reklama
Reklama

Doradztwa Biznesowego Ernst&Young.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama