W dniu dzisiejszym, z uwagi na niejednoznaczną sytuację techniczną, brak istotnych impulsów makroekonomicznych i przedświąteczny charakter tygodnia, można oczekiwać wahań EUR/PLN i USD/PLN na poziomach zbliżonych do wczorajszych (być może z lekką tendencja do umacniania się). Chociaż już zapewne nie przy tak dużej zmienności.
Poniedziałkowe notowania na krajowym rynku międzybankowym, pomimo coraz większych szans na powstanie koalicji rządowej z udziałem populistów z Samoobrony, rozpoczął się od umocnienie złotego. Wynikało to z faktu, że w pewnym stopniu rynek już oswoił się z nową koalicją. Ponadto, w przypadku pozostania na stanowisku ministra finansów Zyty Gilowskiej, która w oczach zagranicy jawi się jako gwarant racjonalnej polityki gospodarczej rządu, wejście do tego rządu Leppera, nie będzie czymś strasznym.
Wczoraj rano złotemu pomagało również wzmocnienie forinta w następstwie zakończenie pierwszej tury wyborów parlamentarnych na Węgrzech oraz lekki spadek rentowności amerykańskich obligacji
Jednak po tym porannym umocnieniu, prawdopodobnie za sprawą wypowiedzi minister finansów Zyty Gilowskiej, która powiedziała, że propozycje ekonomiczne Samoobrony są niemożliwe do zrealizowania i że ona ich nie będzie realizowała, czym nieco zaostrzyła sytuację przed mającymi się rozpocząć rozmowami ws. koalicji rządowej, złoty zaczął tracić na wartości. Proces ten trwał przez większość dnia, a złoty stracił całe poranne zyski.
Sytuacja odwróciła się o 180 stopni tuż przed godziną 16:00. Złoty zaczął silnie się umacniać i w ciągu godziny zyskał po około 2 grosze wobec euro i dolara. Nie było żadnych bezpośrednich przesłanek do takiego ruchu.