Reklama

Rocznica w szampańskich nastrojach

Piętnaste urodziny Giełda Papierów Wartościowych obchodzi w bardzo korzystnych okolicznościach. Obroty zarówno na rynku kasowym, jak i terminowym są rekordowe. Rośnie grupa notowanych spółek i ich kapitalizacja. Na GPW coraz chętniej zaglądają zagraniczni inwestorzy i emitenci.

Publikacja: 12.04.2006 08:36

Piętnaście lat funkcjonowania warszawskiej giełdy przynosiło systematyczny rozwój. W pierwszych latach cieszyliśmy się z wprowadzania kolejnych sesji - 9 stycznia 1992 r. drugiej, 4 stycznia 1993 r. trzeciej, 1 lipca 1994 r. czwartej, a 3 października 1994 r. piątej sesji w tygodniu. Potem z coraz większej liczby spółek na parkiecie. W 1997 r. ich liczba przekroczyła 100. Kolejna okrągła bariera 200 przedsiębiorstw na giełdzie została pokonana w 1999 r. Równocześnie rosła kapitalizacja notowanych firm - na przekroczenie bariery 100 mld zł czekaliśmy jednak aż do 1999 r., 200 mld zł wartości rynkowej giełda pierwszy raz osiągnęła w 2004 r.

Coraz większa

aktywność

Rozwój rynku powodował systematyczną poprawę aktywności inwestorów. Już w 1994 r. średnie obroty sesyjne były większe niż 100 mln zł, w 1997 r. przekroczona została granica 200 mln zł, w 1999 r. - 300 mln zł. Na pobicie odnotowanego w 2000 r. rekordu przeciętnych obrotów na sesję (677 mln zł) czekaliśmy aż do minionego roku. W 2005 r. podliczono je na 699 mln zł.

Ale nie wszystkie rekordy udało się pobić. Chodzi przede wszystkim o liczbę transakcji na sesję oraz jej przeciętną wartość. W 1994 r. zawierano przeszło 25 tys. transakcji dziennie, a w 2000 r. jej średnia wartość sięgnęła 22,7 tys. zł. W ubiegłym roku było to odpowiednio 19,3 tys. sztuk oraz niecałe 20 tys. zł.

Reklama
Reklama

Czas rekordów

Pierwszy kwartał, w którym na sesji zawierano przeciętnie ponad 42 tys. transakcji, daje szanse na pokonanie pierwszego z tych rekordów. Jednocześnie wskazuje na zdecydowane "wejście do gry" drobnych inwestorów, co stanowi poważne ostrzeżenie z punktu widzenia możliwości kontynuacji hossy.

Czy wszystkie pozytywne zjawiska dotyczące wielkości obrotów uda się utrzymać w momencie pogorszenia koniunktury? Elementem wzbudzającym wątpliwości jest dość skromna wartość wskaźnika obrotu, obrazującego relacje pomiędzy obrotami a kapitalizacją giełdy. W minionym roku został podliczony na 25,9 proc., podczas gdy rok wcześniej miał wartość 32,3 proc., a pięć lat wcześniej 42,9 proc. To pokazuje, że aktualny poziom obrotu na warszawskim parkiecie jest głównie wynikiem zwyżki kursów, natomiast w zdecydowanie mniejszym stopniu pojawiania się nowych, płynnych firm.

Powodem do zadowolenia jest rosnące znaczenie giełdy w gospodarce. Wartość rynkowa notowanych przedsiębiorstw stanowi już ponad 30 proc. polskiego PKB - nigdy wcześniej tak wysoko nie była.

334 debiutantów

Przez 15 lat funkcjonowania GPW zadebiutowały na niej 334 spółki. Najlepsze pod tym względem były lata 1997-1998, kiedy łącznie na parkiecie pojawiło się 119 nowych firm (62 w 1997 r. oraz 57 w 1998 r.). Równocześnie w tym czasie z obrotu wycofano 81 przedsiębiorstw. Prawie połowa z tej liczby przypada na lata 2002-2003, kiedy z giełdy znikało po 19 spółek.

Reklama
Reklama

Sukcesywnie rozwija się także rynek derywatów. Tutaj pierwsze kontrakty terminowe na indeks WIG20 pojawiły się ponad 6 lat temu. Teraz notowane są jeszcze kontrakty na akcje, kursy walut i obligacje skarbowe. Inwestorzy mogą handlować także jednostkami indeksowymi, opcjami na indeks WIG20 oraz opcjami na akcje wybranych spółek. W zeszłym roku wolumen obrotów kontraktami terminowymi i opcjami był rekordowy i wyniósł ponad 5,5 mln instrumentów.

Grzegorz

Wójtowicz

obecnie doradca prezesa NBP, 15 lat temu prezes

Narodowego Banku Polskiego

Gdy giełda w Warszawie powstawała, oczekiwania dotyczące jej rozwoju były większe niż dzisiejsze efekty. Ale tymi oczekiwaniami kierowały wówczas raczej emocje niż racjonalne myślenie. Rzeczywistość okazała się - jak zwykle - dość brutalna. Nie mieliśmy do czynienia z masowym wchodzeniem spółek na giełdę. Nie był to rozwój "jednostajnie przyspieszony", ale myślę, że można go określić mianem zadowalającego. Zamiast wzrostu ilościowego mieliśmy wzrost jakościowy - wymagania dotyczące spółek publicznych są jednak dość wysokie. Jeśli spojrzymy na notowania Korelacja między zmianami cen a tym, co się działo w realnej sferze, była wysoka.

Reklama
Reklama

Aleksander

Chłopecki

członek zarządu KDPW

Są powody do dumy. Po pierwsze, rynek działa i rozwija się. To niby oczywiste, ale nie można powiedzieć tego (w takim zakresie) o innych rynkach naszego regionu. Infrastrukturalnie i organizacyjnie jest nowoczesny (nasz system book-entry jest jednym z nowocześniejszych na świecie). Wyzwania? Krótkoterminowe - ekspansja w regionie i to raczej operacyjna, średnioterminowe - większe uczestnictwo kapitałowe m.in. banków i domów maklerskich w instytucjach infrastrukturalnych, np. KDPW i GPW. Długoterminowym wyzwaniem jest wejście do strategicznego aliansu.

Jarosław

Reklama
Reklama

H. Kozłowski

przewodniczący KPWiG

Giełda to jeden z największych sukcesów III Rzeczpospolitej. Po 15 latach ciężkiej pracy są powody do dumy - pod względem standardów prawnych i instytucjonalnych polski rynek kapitałowy dorównuje najwyżej rozwiniętym rynkom świata. GPW stała się barometrem naszej gospodarki, a Warszawa aspiruje do miana regionalnego centrum finansowego. Mamy profesjonalnych inwestorów (instytucjonalnych i indywidualnych), o których kapitał warto się starać. Pod względem liczby debiutów warszawska giełda znajduje się w europejskiej czołówce.

Jacek Socha

wiceprezes PwC,

Reklama
Reklama

były przewodniczący KPWiG

i były minister skarbu

Siłą GPW jest wymuszona regulacjami przejrzystość rynku i to, że zawsze była kierowana decyzjami biznesowymi, a nie politycznymi. W początkach tworzenia się regulacji było wielu przeciwników tak wysokich wymagań stawianych emitentom i innym uczestnikom obrotu. Jednak to właśnie te wysokie standardy i jakość regulacji rządzących rynkiem pozwoliły przyciągnąć na warszawski parkiet kapitały z całego świata. Podstawową sprawą dla dalszego rozwoju GPW jest jej prywatyzacja. Nikt na świecie nie zakładał giełd państwowych. Powoli kończą się możliwości rozwojowe GPW w dzisiejszym kształcie i prywatyzacja zdaje się koniecznością. Obecny układ własnościowy był już przeszkodą w kupnie udziałów giełdy litewskiej, a obecnie może stanąć na drodze zakupu giełdy sofijskiej.

Jarosław Dominiak

prezes Stowarzyszenia

Reklama
Reklama

Inwestorów Indywidualnych

Patrząc na rynek dzisiaj i ten kilkanaście lat temu zadowolenie budzi jego wielkość, stabilność, stale zwiększająca się liczba emitentów i przede wszystkim przejrzystość. Wysoko należy także ocenić infrastrukturę, możliwość inwestowania przez internet i generalną sprawność giełdowych systemów, które dobrze spełniają swoje zadania. Patologie zdarzają się wszędzie, jednak regulacje i system nadzoru nad rynkiem ograniczają je. Dzięki GPW wzrosła też kultura finansowa społeczeństwa.

Maria Dobrowolska

prezes Izby Domów Maklerskich

Tych 15 lat to niewątpliwy sukces. Jego podstaw należy upatrywać - w początkowej fazie rozwoju - w dematerializacji i centralizacji. Powstał rynek efektywny, pozwalający pozyskiwać kapitał. Jednocześnie dzięki odpowiednim regulacjom jest przejrzysty i bezpieczny. Powody do zadowolenia mamy także z rynku pochodnych, który wyróżnia się zarówno ilością notowanych instrumentów, jak i ich płynnością. Przyszedł już czas na poluzowanie restrykcyjności. Pora zaufać profesjonalizmowi uczestników rynku.

Igor Chalupec

prezes PKN Orlen

Rynek kapitałowy to jedna z tych rzeczy, które udały się nam w ostatnich 15 latach najlepiej. Zbudowaliśmy solidne, profesjonalne i efektywne instytucje infrastruktury rynku. Wielkość kapitalizacji i obrotów giełdowych przekracza nasze najśmielsze marzenia z 1991 roku. Rynek jest też coraz bardziej wydajny jako barometr kondycji gospodarki i pośrednik między dawcami i biorcami kapitału. Jego rozwojowi sprzyjała i powinna nadal sprzyjać izolacja od bieżącej polityki, rozwój gospodarczy, a także przyjęte wysokie standardy działania. Tego dorobku nie wolno zmarnować. W warunkach niezakłóconego rozwoju w perspektywie kilku lat osiągniemy wskaźniki wielkości rynku odpowiadające średnim dla UE.

Emitenci dziękują W. Rozłuckiemu

Na wczorajszej konferencji prasowej Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych, prezes GPW Wiesław Rozłucki (na zdjęciu w środku) odebrał uchwałę walnego zgromadzenia SEG, wyrażającą podziękowanie "za 15 lat kierowania giełdą i pasję w budowaniu rynku kapitałowego". Uchwałę wręczyli Beata Stelmach, prezes zarządu SEG od 6 kwietnia, i Rafał Chwast, prezes poprzedniej kadencji Stowarzyszenia. Nowe kierownictwo SEG chce zwiększać m.in. liczbę członków i będzie starać się kontynuować programy edukacyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama