Piętnaście lat funkcjonowania warszawskiej giełdy przynosiło systematyczny rozwój. W pierwszych latach cieszyliśmy się z wprowadzania kolejnych sesji - 9 stycznia 1992 r. drugiej, 4 stycznia 1993 r. trzeciej, 1 lipca 1994 r. czwartej, a 3 października 1994 r. piątej sesji w tygodniu. Potem z coraz większej liczby spółek na parkiecie. W 1997 r. ich liczba przekroczyła 100. Kolejna okrągła bariera 200 przedsiębiorstw na giełdzie została pokonana w 1999 r. Równocześnie rosła kapitalizacja notowanych firm - na przekroczenie bariery 100 mld zł czekaliśmy jednak aż do 1999 r., 200 mld zł wartości rynkowej giełda pierwszy raz osiągnęła w 2004 r.
Coraz większa
aktywność
Rozwój rynku powodował systematyczną poprawę aktywności inwestorów. Już w 1994 r. średnie obroty sesyjne były większe niż 100 mln zł, w 1997 r. przekroczona została granica 200 mln zł, w 1999 r. - 300 mln zł. Na pobicie odnotowanego w 2000 r. rekordu przeciętnych obrotów na sesję (677 mln zł) czekaliśmy aż do minionego roku. W 2005 r. podliczono je na 699 mln zł.
Ale nie wszystkie rekordy udało się pobić. Chodzi przede wszystkim o liczbę transakcji na sesję oraz jej przeciętną wartość. W 1994 r. zawierano przeszło 25 tys. transakcji dziennie, a w 2000 r. jej średnia wartość sięgnęła 22,7 tys. zł. W ubiegłym roku było to odpowiednio 19,3 tys. sztuk oraz niecałe 20 tys. zł.