Zapisy na akcje serii C Domu Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow rozpoczną się 19 kwietnia. Spółka szuka chętnych na 2,5 mln nowych papierów. Będą stanowić 1/3 kapitału firmy, ale ich nabywcy będą mieli zaledwie ok. 16 proc. głosów na WZA spółki. Dwie poprzednie serie A i B są bowiem uprzywilejowane pod względem głosu w stosunku 5:1 i 2:1. Jak zadeklarowali wczoraj członkowie zarządu Cash Flow, ten stan rzeczy nie zmieni się w najbliższych latach.
Spółka nie zamierza też na razie wypłacać dywidendy. W prospekcie określono, że wypłaty dla akcjonariuszy nie będzie przez trzy najbliższe lata. Jednak, jak powiedział wiceprezes Grzegorz Gniady, także później Cash Flow może swoje zyski w całości przeznaczać na rozwój.
Czym zatem spółka chce przyciągnąć inwestorów? - Przede wszystkim tym, że w ciągu najbliższych trzech, pięciu lat kapitalizacja firmy kilkakrotnie wzrośnie - stwierdził G. Gniady. Według prognoz zarządu tegoroczne przychody spółki mają wynieść prawie 41 mln zł (w 2005 roku było to 18,6 mln zł), zaś zysk netto - 3,67 mln zł (rok wcześniej 1,37 mln zł). Plany przygotowano przy założeniu, że firma pozyska z emisji co najmniej 17,5 mln zł (widełki cenowe ustalono na 6-8 zł za akcję). - To ostrożna prognoza. Myślę, że nawet gdyby emisja dała mniejszą sumę, nie będziemy jej korygować - powiedział wiceprezes.
Nowi inwestorzy mogą też liczyć na jedno lub dwa miejsca w pięcioosobowej radzie nadzorczej. - Nie przewidujemy natomiast rozszerzenia składu zarządu - stwierdził Grzegorz Gniady. Oprócz niego w zarządzie zasiada tylko prezes Igor Kazimierski.
Zarząd Cash Flow ma w najbliższych dniach podjąć decyzję o przyjęciu kodeksu ładu korporacyjnego. Komunikat w tej sprawie firma ma ogłosić jeszcze przed rozpoczęciem zapisów na akcje. Jak powiedział G. Gniady, nie wszystkie zasady corporate governance zostaną zaaprobowane. Nie chciał jednak zdradzić, ile będzie wyłączeń.