Premier Kazimierz Marcinkiewicz uważa, że aby wzmocnić swoją pozycję jako partnera gospodarczego, Polska powinna specjalizować się w takich branżach jak elektronika, obsługa rozliczeń finansowych, logistyka i informatyka. Jego zdaniem, widać już postępy w tym kierunku. Wymienione przez premiera dziedziny należą do sektora Business Process Offshoring. Międzynarodowe koncerny obniżają koszty poprzez zlecanie zadań tego typu firmom z krajów o taniej sile roboczej, a do nich właśnie należy Polska. Ośrodki BPO ulokowało w Polsce już 35 zagranicznych firm, a będą powstawać następne. Wczoraj resort gospodarki podpisał z Shellem umowę, w myśl której pod Krakowem powstanie centrum usług finansowo-księgowych. Łączne nakłady na ten ośrodek wyniosą ponad 27 mln zł.

- Stajemy się centrum rozliczeń finansowych Europy - mówi premier Marcinkiewicz. - Jest to spowodowane nie tylko dogodną lokalizacją, ale też świetnym wykształceniem młodych Polaków - stwierdza. Jak jednak pokazują dane PAIiIZ, zagraniczne koncerny lokują u nas głównie swoją działalność wytwórczą. W 2005 roku na produkcję przeznaczyły 40 proc. wszystkich środków, a na pośrednictwo finansowe tylko 23,5 proc.

Zdaniem premiera, konieczne jest zwiększenie obszaru specjalnych stref ekonomicznych. Nowa ustawa o SSE ma wzmocnić naszą pozycję jako partnera gospodarczego. Kazimierz Marcinkiewicz uważa również, że firmy chcące inwestować w strefach, już ustawiają się w kolejce.

Na podobny efekt nastawione jest powołanie Polskiej Agencji Handlu i Inwestycji. Od przyszłego roku przejmie ona zadania PAIiIZ. Będzie podlegać ministrowi gospodarki i uzyska nowe kompetencje. PAHiI otrzyma prawo do udzielania wsparcia finansowego przedsiębiorcom ze środków publicznych i funduszy Unii Europejskiej. Pomoc będzie przyznawana na projekty zwiększające konkurencyjność polskich firm za granicą i na nowe inwestycje w kraju.

W ubiegłym roku zagraniczne koncerny zainwestowały w Polsce prawie 9 mld USD. Na podobnym poziomie powinny utrzymać się w tym roku. Jak szacuje Economist Intelligence Unit, do 2010 r. napływ kapitału do Polski powinien utrzymać się na poziomie 8,5-8,9 mld USD rocznie. Mało prawdopodobne jest jednak, aby nasz kraj osiągnął roczne wpływy na poziomie 10 mld dolarów, jak to kilkakrotnie deklarował rząd.