Akcje Jelfy już trafiły do inwestora. Najpóźniej dziś litewski Sanitas przeleje za nie pieniądze, dokładnie 163,8 mln zł. - Środki te mają zasilić m.in. program restrukturyzacji producentów statków - powiedziała nam Roma Sarzyńska, rzecznik prasowy ARP. Na dokapitalizowanie czeka Stocznia Gdynia oraz Stocznia Szczecińska Nowa - dwaj najwięksi polscy producenci statków. Ale na razie pieniędzy nie dostaną. Powód? Ryzyko uznania takiej formy pomocy publicznej za niedozwoloną. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, aż do wyjaśnienia sprawy wszelka pomoc stoczniom zostaje wstrzymana. Komisja Europejska w najbliższym czasie ma rozpocząć procedurę wyjaśniającą w tej sprawie. W jej imieniu sprawę będzie badać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Na razie jednak nie dostaliśmy jeszcze żadnego pisma z Brukseli - powiedziano nam w biurze prasowym UOKiK.
Energa wciąż chce Gdańska
Ale nie tylko dokapitalizowanie stoczni może wzbudzić zainteresowanie unijnych urzędników. Jedną z koncepcji prywatyzacji Stoczni Gdańsk jest przejęcie jej akcji przez Koncern Energetyczny Energa. Tymczasem Stocznia Gdynia - do której należy spółka z Gdańska - jak i sama Energa należą do Skarbu Państwa. Komisja Europejska może więc i tę transakcję uznać za niedozwoloną pomoc publiczną. O takiej ewentualności mówią posłowie z sejmowej Komisji Skarbu Państwa, przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Mimo to Energa jest wciąż zainteresowana przejęciem akcji stoczni w zamian za niezapłacone rachunki za prąd. Potwierdził to we wtorek prezes KE Energa - Waldemar Bartelik. Koncern otrzymał właśnie memorandum inwestycyjne od Stoczni Gdynia, na podstawie którego Energa oceni, czy inwestycja ta się w ogóle jej opłaci.
Inne radzą sobie same
W rękach Skarbu Państwa jest jeszcze 9 innych stoczni, głównie remontowych. Ich sytuacja nie jest do pozazdroszczenia. Wśród nich dwie są w upadłości, a jedna w likwidacji. Podmioty te muszą radzić sobie bez pomocy państwa, bowiem zabrakło dla nich miejsca w Korporacji Stocznie Polskie - spółce, która ma zajmować się restrukturyzacją branży stoczniowej. O ile w ogóle jeszcze Korporacja będzie istnieć. W aktualizacji rządowego programu dla branży KPS wciąż istnieje i ma pełnić rolę koordynatora w procesie restrukturyzacji i prywatyzacji spółek. Jednak choć istnieje już od prawie dwóch lat, nie ma żadnych efektów i pożytku z powołania KPS. Nawet sami przedstawiciele rządu kwestionują sens jej istnienia, deklarując, że nikogo nie będą zmuszać do pozostawania w jej strukturach.