Latem ubiegłego roku Simple poinformowało o przystąpieniu do spółki Softeam, która miała zajmować się sprzedażą oprogramowania produkowanego przez giełdową firmę. Simple miało objąć większościowy pakiet w Softeamie.
Jest kontrola czy jej nie ma?
Ówczesny prezes Simple - Grzegorz Kaleta - zapewniał, że kierowana przez niego firma zachowa kontrolę nad Softeamem, co pozwoli na konsolidowanie jego wyników. W październiku Simple podało, że po rejestracji podwyższenia kapitału ma 50,24--proc. udział w spółce. Reszta należy do założycieli. Komunikat nie zawierał jednak informacji, jak to zaangażowanie przekłada się na głosy na zgromadzeniu wspólników. Tymczasem, jak wynika z informacji, do których dotarł PARKIET, Simple wcale nie ma kontroli nad Softeamem.
Mniejszościowy udział
- Udziały, którymi dysponują założyciele, są uprzywilejowane co do głosów w stosunku jeden do trzech. Simple ma nieco ponad 25 proc. głosów - potwierdził Wojciech Popowski, prezes Softeamu i jeszcze do niedawna jeden z większych udziałowców Simple (teraz ma mniej niż 5 proc. głosów).