Reklama

Rynek uwierzył w skup akcji

Zapowiedź możliwości skupowania własnych akcji przez Eurofaktora spowodowała, że z historycznego minimum notowania doszły już niemal do rekordowych wysokości. Decyzja, czy dojdzie do skupu, zapadnie 28 kwietnia.

Publikacja: 20.04.2006 07:31

O planach umarzania własnych walorów Eurofaktor poinformował 23 marca. Od tej pory notowania wzrosły już o blisko 50 proc., do 18,20 zł. Do historycznego maksimum osiągniętego tuż po debiucie w grudniu 2004 r. brakuje im 1,10 zł. Wczoraj spółka poinformowała, że na skup akcji w jednym lub kilku wezwaniach zamierza przeznaczyć niemal 6,9 mln zł. Czy będzie to właśnie ta kwota, przesądzi NWZA 28 kwietnia. Jeśli zostanie zatwierdzona, to przy obecnym kursie wystarczyłaby na wykupienie ponad 370 tys. walorów, czyli niespełna 8 proc. kapitału.

Dzisiaj strategia

- Na razie nie mam pewności, czy uchwała zostanie przyjęta, ale liczę, że akcjonariusze poprą pomysł - powiedział nam Henryk Hermann, prezes firmy z Mysłowic i główny akcjonariusz.

Do przegłosowania uchwały potrzebne jest 75 proc. głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Pakiet akcji kontrolowany przez H. Hermanna (razem z firmą Bonum ma 37,4 proc. kapitału i blisko 57 proc. głosów) nie wystarczy. Za musieliby również opowiedzieć się np. Polmetal (11,3 proc. kapitału i 6,6 proc. głosów), ING TFI (13,4 proc. i 7,9 proc.) lub były prezes Bogdan Fiszer, do którego należy Stabilo Group (razem mają 11,5 proc. kapitału i 13 proc. głosów).

Pomysł umarzania akcji spotkał się z krytyką niektórych akcjonariuszy na ostatnim NWZA. Zwracali uwagę, że firma niedawno weszła na parkiet po to właśnie, aby zdobyć kapitał.

Reklama
Reklama

Po co na giełdę?

Zdaniem H. Hermanna, dla Eurofaktora, który jest jedyną niebankową spółką zajmującą się skupem faktur, ważniejsze od pozyskania kapitału było zdobycie statusu giełdowego przedsiębiorstwa. To otworzyło możliwości do finansowania zewnętrznego. Ponadto, według prezesa, obniżenie kapitału byłoby dobre dla firmy z operacyjnego punktu widzenia. Zwrot na kapitale na koniec ub.r. wyniósł w granicach 9 proc. Dźwignia finansowania zewnętrznego w stosunku do kapitałów własnych wynosi teraz ok 2,5. - Powinna być zdecydowanie wyższa - podkreśla H. Hermann.

Eurofaktor, wchodząc na giełdę, podwyższył kapitał o 5 mln walorów, sprzedając 2 mln akcji po 18 zł za sztukę. Ostatecznie do obrotu giełdowego zostało wprowadzonych 2,4 mln papierów, i to do ich posiadaczy zostanie skierowana ewentualna oferta spółki.

CLS dla Eurofaktora

Specjalizująca się w finansowaniu zakupu pojazdów firma CLS do tej pory współpracowała głównie z Getin Bankiem. Od połowy maja będzie też sprzedawać pożyczki gotówkowe pod zastaw samochodu, oferowane przez Eurofaktora - dowiedział się PARKIET. W tym roku ich wartość ma osiągnąć 30 mln zł, a w następnym niemal cztery razy więcej. - Oferta będzie skierowana

do osób, które nie mogą liczyć na kredyt w banku - powiedział Mariusz Zysik, prezes CLS. - Powinna być dostępna u co najmniej 300 agentów w kraju - dodał.

Reklama
Reklama

Sprzedaż pożyczek to jeden z elementów nowej strategii skoncentrowanej na wykupie faktur firmy z Mysłowic. Docelowo zamierza ona wypracowywać wynik po połowie z faktoringu i usług finansowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama