Eksperci Krajowej Izby Gospodarczej negatywnie ocenili aktywność partii politycznych w I kwartale tego roku. Na podstawie zachowania poszczególnych ugrupowań powstał indeks przyjazności dla gospodarki. Ujemne oceny dostały wszystkie partie poza PO i SLD. Najgorzej wypadły Samoobrona i PSL.
- Sejm zajmuje się sprawami, mającymi w małym stopniu pozytywny wpływ na gospodarkę - ocenia Andrzej Arendarski, prezes KIG. - Ustawy dotyczące rynku są trudne do stworzenia. Mniejszościowy rząd nie jest skłonny do wysuwania propozycji, jeśli widzi małe szanse na ich poparcie. Poza tym, polska gospodarka nadal dość dobrze funkcjonuje. Politycy myślą, że ten stan sam będzie się utrzymywał - wyjaśnia.
Analitycy KIG negatywnie ocenili tegoroczną ustawę budżetową. Podkreślili, że brak w niej zmian strukturalnych. Ich zdaniem, nacisk położono głównie na rozdawanie pieniędzy, a nie na ich zarabianie. Ustawa o zwrocie akcyzy na olej napędowy dla rolników, może przyczynić się do rozszerzenia szarej strefy. Ujemne efekty dla wzrostu, zdaniem KIG, będzie miała również nowelizacja ustawy o dodatkach mieszkaniowych, zgodnie z którą "becikowe" nie wlicza się do dochodu. Korzystnie ocenione zostały tylko ustawy dostosowujące polskie prawo do wymagań Unii Europejskiej. Ich przyjęcie było jednak wymuszone i nie wynikały z inicjatywy Sejmu.