Zapisy na nowe akcje gdańskiej spółki budowlanej, zarządzanej przez Andrzeja Piaseckiego, przyjmowane były w ubiegłym tygodniu. Do objęcia było 5 mln walorów. Emisja w pierwszej kolejności skierowana była do dotychczasowych akcjonariuszy (jedno prawo poboru uprawniało do subskrybowania 1,366 akcji serii F). Jednocześnie inwestorzy, którzy posiadali papiery spółki 31 marca (dzień ustalenia prawa poboru) mogli składać zapisy dodatkowe. Z naszych informacji wynika, że łączny popyt zgłoszony na nowe akcje Polnordu w pierwszym terminie subskrypcji przewyższył liczbę oferowanych walorów.
Kto wziął udział w ofercie? Największy akcjonariusz Polnordu - Prokom Investments, kontrolowany przez Ryszarda Krauzego - deklarował, że skorzysta z przysługującego prawa poboru. Zapewnił sobie tym samym utrzymanie dotychczasowego udziału w kapitale i głosach na WZA (34,21 proc.). Niewykluczone że inwestor jednocześnie złożył zapis dodatkowy. W takim przypadku, po przydziale walorów serii F, jego procentowe zaangażowanie może nawet wzrosnąć.
Cena emisyjna nowych papierów wynosiła 10 zł. Do spółki trafi zatem 50 mln zł. Około 20 mln zł Polnord chce przeznaczyć na spłatę części pożyczek wobec podmiotów powiązanych. Poprawi to strukturę bilansu i zwiększy zdolność kredytową firmy co pozwoli jej ubiegać się o duże kontrakty. Głównym celem emisji jest jednak zdobycie pieniędzy na rozwój działalności deweloperskiej (na ten cel przewidziano około 22 mln zł). Jeszcze przed wakacjami spółka zamierza rozpocząć 2-3 projekty mieszkaniowe, które będzie realizować wspólnie z innymi podmiotami (najprawdopodobniej przy 50-proc. udziale stron), w tym z Prokom Investments.
Polnord już wcześniej prowadził działalność deweloperską przez swoją spółkę zależną - Polnord Dom. W nowe projekty będzie angażować się bezpośrednio giełdowa firma.
Po kilku sesjach zwyżki wczoraj akcje Polnordu taniały. Kurs gdańskiego przedsiębiorstwa spadł o 2,9 proc., do 33,4 zł.