Wśród podmiotów, które złożyły już dokumenty w KPWiG, jest Copernicus Capital TFI. Publiczną ofertę certyfikatów ma przeprowadzić dom maklerski Secus Asset Management. Ma się również zajmować zarządzaniem. Fundusz aktywów niepublicznych (private equity) powinien zgodnie z prawem inwestować w jeden projekt nie więcej niż 20 proc. aktywów.
- Docelowo chcemy zainwestować w 6-10 spółek - mówi Mirosław Fabryczny, dyrektor departamentu emisji i doradztwa w Secusa. Konstrukcja funduszu przewiduje przeprowadzanie 12 emisji certyfikatów w ciągu trzech lat, w miarę realizacji kolejnych projektów inwestycyjnych. - Docelowo aktywa powinny wynosić ok. 100 mln zł - informuje M. Fabryczny.
Fundusz ma się skupić na spółkach, które prowadzą działalność przynajmniej od kilku lat, a nie dysponują środkami na bieżącą działalność, np. dlatego, że nie mogą się już bardziej zadłużać. - Celem będzie wprowadzenie tych firm na giełdę, a następnie sprzedaż ich akcji - wyjaśnia przedstawiciel Secusa. Grupa ma już doświadczenie w inwestycjach na rynku private equity. W portfelu wchodzącej w jej skład spółki Secus z o.o. znajdują się obecnie dwie spółki niepubliczne - Pronox (zajmuje się m.in. dystrybucją sprzętu IT oraz logistyką) oraz Reporter (producent odzieży). - Planujemy w tym roku wprowadzić Pronox na giełdę - zapowiada M. Fabryczny. Spółki te nie będą jednak wnoszone do nowego funduszu.
Minimalna kwota inwestycji dla osoby kupującej certyfikaty to 1 tys. zł. Po około trzech latach fundusz będzie wychodził z inwestycji, a pozyskane środki przeznaczał na umorzenie certyfikatów. Według M. Fabrycznego, średnia rentowność inwestycji na rynku private equity wynosi 20-30 proc. rocznie.
Przypomnijmy, że Copernicus ma już za sobą jedną nieudaną próbę utworzenia funduszu aktywów niepublicznych. Nie powidła się przeprowadzona pod koniec 2004 r. emisja certyfikatów (fundusz nie zebrał minimalnej kwoty 150 mln zł).