Liczba fuzji i przejęć w porównaniu z 2004 r. wzrosła na europejskich rynkach wschodzących o 50 proc., a ich wartość o 75 proc. 1235 transakcji przeprowadzonych rok wcześniej było wartych 51 mld USD.

Badanie PwC obejmowało Bułgarię, Chorwację, Czechy, Węgry, Polskę, Rosję, Rumunię, Słowację, Słowenię i - po raz pierwszy - Ukrainę.

Analitycy twierdzą, że rozkwit rynku fuzji i przejęć w tych krajach spowodowany był wzrostem ich atrakcyjności dla inwestorów zagranicznych. Część krajów weszła do Unii Europejskiej, inne starają się o akcesję, a pozostałe, jak Rosja czy Ukraina, po prostu otwierają swoje rynki na zagraniczne inwestycje.

- Nie da się wszystkich krajów regionu sprowadzić do wspólnego mianownika - twierdzi w rozmowie z PARKIETEM Jacek Socha, wiceprezes PricewaterhouseCoopers Polska: - Każdy z nich reprezentuje odmienny potencjał inwestycyjny. Zauważalną tendencją jest natomiast rosnąca aktywność ponadgraniczna: liczba transakcji transgranicznych w krajach biorących udział w badaniu wzrosła trzykrotnie w porównaniu z 2004 r. - zauważa. - Nie oznacza to jednak stagnacji w zakresie fuzji i przejęć na rynkach krajowych - udział transakcji w ramach poszczególnych krajów nadal był znaczący i można przypuszczać, że ta tendencja się utrzyma.

Podczas gdy w całej Europie najwięcej przejęć odnotowano w branży teleinformatycznej oraz mediach, w naszym regionie największą popularnością cieszyły się przedsiębiorstwa z branży wytwórczej, usług finansowych, energetyki, użyteczności publicznej oraz przemysłu spożywczego. Przypadło na nie ponad 53 proc. transakcji. Umowy powyżej 100 mln USD stanowiły 15 proc. wszystkich (11 proc. w 2004 r.). Najdroższe transakcje zawierano w sektorze telekomunikacyjnym, gdzie średnia wartość przejęcia wyniosła 286,5 mln USD. Branża ta zajęła pierwsze miejsce pod względem wartości transakcji.