O przygotowaniach do oferty napisał dziennik "Hospodarske noviny". Ceska pojistovna jest najważniejszym składnikiem konglomeratu finansowego PPF, kontrolowanego przez najbogatszego Czecha Petra Kellnera. Według analityków, towarzystwo powinno zostać wprowadzone na giełdę właśnie teraz, m.in. ze względu na sprzyjającą koniunkturę i dobre wyniki finansowe. Kellner może potrzebować pieniędzy, bo planuje ekspansję PPF na Ukrainie, w Chinach i Wietnamie.
W ramach przygotowań do oferty z Ceska pojistovna jest wyłączana spółka Home Credit, zajmująca się sprzedażą kredytów ratalnych. Wcześniej mówiło się, że to właśnie ona mogłaby trafić na giełdę - taki scenariusz sugerował w styczniu współwłaściciel PPF Jiri Smejc. O bieżących planach wobec Ceska pojistovna nikt nie chce jednak rozmawiać, także o ewentualnej emisji akcji. - To jedna z możliwości dyskutowanych w planach rozwoju - powiedział dyrektor finansowy towarzystwa Kamil Ziegler.
Ceska pojistovna jeszcze niedawno była notowana na praskim parkiecie. W zeszłym roku Petr Kellner zdecydował jednak o wycofaniu spółki z giełdy ze względu na niski udział papierów w wolnym obrocie, który wynosił tylko 2,3 proc. Jej giełdowa kapitalizacja wynosiła wówczas 46,5 mld koron, czyli 1,5 mld euro. Teraz z pewnością byłaby większa, bo towarzystwo, które kontroluje ok. 36 proc. czeskiego rynku ubezpieczeniowego, ma za sobą udany rok. W 2005 r. jego zysk netto wzrósł o 10 proc., do 4,6 mld koron.
Debiut Ceska pojistovna pozwoliłby giełdzie w Pradze zrealizować część planów. W rozmowie z PARKIETEM jej rzecznik Jiri Kovarik powiedział, że oczekiwane jest pojawienie się na parkiecie kilku nowych spółek. Dotychczas w ciągu roku był najwyżej jeden debiut.
CTK