Wstępne szacunki Departament Handlu poda w piątek i jak zwykle mogą mieć duże znaczenie dla rynku. Potwierdzenie prognoz oznaczałoby, że gospodarcza lokomotywa świata znów wjechała na szybsze tory. Kwartał wcześniej zabrakło jej bowiem napędu w postaci wydatków konsumpcyjnych i tempo wzrostu wynosiło tylko 1,7 proc. W trzech pierwszych miesiącach roku Amerykanie najprawdopodobniej znów jednak popędzili do sklepów, bo prognozy ekonomistów mówią o 5-proc. dynamice wydatków konsumpcyjnych (wobec 0,9 proc. poprzednio).

Według opublikowanych w piątek prognoz NABE, amerykańskiego stowarzyszenia ekonomistów, wzrost gospodarczy w USA w całym pierwszym półroczu powinien zamknąć się między 3 a 4 proc. W stosunku do początku rok optymizm znacznie się podniósł. Za największe zagrożenia uznano m.in. wysokie koszty energii, wysokie koszty pracy i ryzyko załamania popytu.