Podatek w cenie benzyny ma wrócić do poziomu sprzed września 2005 r., a więc do 1,57 zł na litrze. Ministerstwo Finansów potwierdziło wcześniejsze zapowiedzi, że rząd zrezygnuje z utrzymywania niższej stawki - 1,32 zł za litr. Wprowadzono ją z uwagi na rosnące ceny paliw na światowych rynkach. - Chcielibyśmy, żeby powrót do poprzedniej wysokości miał miejsce 1 styczna 2007 r. - powiedział Mirosław Barszcz, wiceminister finansów odpowiedzialny za podatki. De facto, po doliczeniu VAT, benzyna na stacjach zdrożeje o 31 gr.
MF w łatwy sposób może manipulować stawkami akcyzy. Maksymalna stawka podatku, określona w ustawie, to 2 zł/l. Rozporządzenie ministra finansów, zmniejszające ten poziom, może być zmienione w każdej chwili. "Proceder" miała ukrócić nowelizacja ustawy o akcyzie. Jej projekt, choć gotowy, nie ujrzał jeszcze światła dziennego.
MF nie informuje, ile budżet zarobi na podwyżce. Na pewno niemało. W tym roku przychody z akcyzy mają wynieść 43,7 mld zł. Paliwa silnikowe od lat stanowiły 43-44 proc. tych wpływów. Udział benzyny w rynku paliw wciąż przekracza połowę. Podwyżka akcyzy o 19 proc. może więc przynieść zwiększenie wpływów budżetowych w 2007 r. nawet o 2 mld zł. Wzrost podatku nie powinien odbić się jednak znacząco na inflacji. W koszyku dóbr i usług, których ceny mierzy GUS, wszystkie paliwa stanowią tylko 3,89 proc.
Mają wzrosnąć także ceny papierosów. MF przedstawi ścieżkę dojścia do minimalnej stawki akcyzy wymaganej przez Unię (64 euro za 1000 sztuk). Będą w niej zapisane kilkunastoprocentowe, roczne podwyżki. Teraz podatek wynosi 75 zł za 1000 sztuk i 31 proc. maksymalnej ceny za paczkę (co daje około 30 euro za 1000 sztuk). Wpływy z opodatkowania wyrobów tytoniowych to 25% przychodów państwa z akcyzy.
MF planował także prowadzić jeden podatek od nieruchomości rolnych, w miejsce podatku od nieruchomości, rolnego i leśnego. Z wypowiedzi M. Barszcza wynika jednak, że reformę tę zawieszono.