W tym roku przychody firm turystycznych i przewozowych w Chinach mogą osiągnąć wartość 301 mld USD, w porównaniu z 246 mld USD w ub.r. - przewiduje w najnowszej prognozie opublikowanej w Pekinie World Travel & Tourism Council. Gdyby ta prognoza sprawdziła się, to tylko Stany Zjednoczone i Japonia miałyby większy przemysł turystyczny niż Chiny.
- Chiny mogą już za 10 lat stać się drugą potęgą turystyczną na świecie - uważa Jean-Claude Baumgarten, szef tej, mającej siedzibę w Londynie, organizacji, w skład której wchodzi sto największych spółek turystycznych i biur podróży na świecie. Według najnowszych analiz, wartość chińskiego rynku turystycznego może w 2016 r. przekroczyć 1 bilion USD.
Wzrost popytu na usługi turystyczne jest, oczywiście, rezultatem niezwykle dynamicznego rozwoju gospodarczego Chin w ostatniej dekadzie. W ub.r. wyprzedziły one pod względem wielkości produktu krajowego brutto Wielką Brytanię i Francję oraz zajęły czwarte miejsce na świecie. W 2004 r. Chińczycy kupili 1,1 mld krajowych wycieczek i 28,8 mln zagranicznych podróży. Danych za ub.r. jeszcze nie ma. Wiadomo natomiast, że w pierwszych 10 miesiącach 2005 r. Chiny odwiedziło 100 mln zagranicznych turystów, o 11,6 proc. więcej niż w takim samym okresie poprzedniego roku. W całym 2004 r. było ich 109 mln.
Branża turystyczna zatrudnia w Chinach 17,3 mln osób, a razem z pracownikami zakładów produkujących żywność i napoje na jej potrzeby, jest to prawie 78 mln osób.
Chińska branża turystyczna w minionych 10 latach rozwijała się w tempie średnio 8,5 proc. rocznie, najszybciej na świecie. Był to jednak wzrost o wiele wolniejszy niż innych dziedzin tamtejszej gospodarki. Istnieje też pewne ryzyko, że takiego tempa chińskiej turystyce nie uda się utrzymać. Może jej mianowicie zaszkodzić brak dbałości o środowisko naturalne. - Wśród 20 najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie, 16 jest w Chinach. Woda pięciu największych chińskich rzek nie nadaje się do picia - wymienia Baumgarteni i dodaje, że - Chiny muszą wziąć się za porządki. - Chińczycy zapewniają, że przed igrzyskami olimpijskimi zdążą posprzątać.