Grupa PZU wyrasta na lidera w segmencie bancassurace, czyli sprzedaży polis w bankach. - Od września 2004 r. zebraliśmy poprzez kanał bankowy 1,5 mld zł składek. Moją ambicją jest, żeby tegoroczne przychody grupy z bancassurance wyniosły 1 mld zł - powiedział wczoraj Krzysztof Ruciński, wiceprezes PZU Życie, odpowiedzialny za zarządzanie sprzedażą i produkty.
Według niego, w ub.r. grupa PZU podwoiła przypis składki pozyskiwany poprzez sieć bankową do ok. 600 mln zł. Można więc szacować, że w tym roku zebrała w ten sposób ok. 600 mln zł składek. Z realizacją planu nie powinno być więc większego kłopotu.
Skąd ten popyt? - Ponad 95 proc. przychodów zapewniły nam produkty inwestycyjne oraz quasi--lokaty (ubezpieczenia na życie i dożycie, które zwalniają zysk z 19-proc. podatku Belki - przyp. red.) - wyjaśnił K. Ruciński. - Resztę, ubezpieczenia majątkowe i na życie, dołączane do produktów kredytowych. W tym roku struktura zapewne się utrzyma. Chcemy jednak wydłużać horyzont inwestycyjny produktów - dodał wiceprezes PZU.
Największym partnerem grupy PZU jest PKO BP (zapewnia 45 proc. przychodów). Drugie miejsce z 30-proc. udziałem należy do Banku Millennium, który do grudnia był akcjonariuszem PZU. Trzecie do Deutsche Bank PBC (20 proc.). Według Rucińskiego, pozostałe 5 proc. przychodów z bancassurance zapewnia kilka innych banków, głównie giełdowy BOŚ.