O stanowisko dyrektora GDDKiA ubiega się czterech kandydatów. Wśród nich jest m.in. Janusz Fota, dyrektor do spraw inwestycyjnych Polskich Portów Lotniczych.

Wcześniej pracował m.in. jako prezes Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Zarządu Dróg Miejskich. Posadę stracił, bo wykorzystał znajomości w warszawskim ratuszu. Kupił mieszkanie komunalne poniżej rynkowej wartości. Zapłacił za nie 25 tys. zł, a nie ok. 140 tys. zł.

Pozostali kandydaci na fotel prezesa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad to Andrzej Urbanik, szef Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad, oraz dwóch dotychczasowych zastępców szefa GDDKiA - Aleksander Bacciarelli i Zbigniew Kotlarek.

Ten ostatni od pięciu miesięcy oficjalnie pełni obowiązki prezesa. Jest jednocześnie szefem Polskiego Kongresu Drogowego. To znany w środowisku przeciwnik budowy autostrady A-1 w systemie publiczno-prywatnym. Wcześniej pracował m.in. jako dyrektor Dróg Publicznych w Lęborku, a od 2000 roku jako wiceprezes firmy Transprojekt Gdański.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie ma prezesa od 8 grudnia ubiegłego roku. Dotychczasowego - Edwarda Gajerskiego - odwołał premier na wniosek ministra transportu i budownictwa.