Ceny złota, ale także srebra, spadły wczoraj na głównych światowych rynkach na skutek obaw, że Chiny, które zużywają najwięcej tych metali na świecie, mogą zmniejszyć popyt po podniesieniu tam podstawowej stopy procentowej. Prezcena była jednak tylko chwilowa.
Chiński bank centralny chce w ten sposób schłodzić nieco koniunkturę. W I kwartale tempo wzrostu gospodarczego wyniosło w Chinach 10,2 proc. Podniesienie stóp wpłynie zarówno na fizyczny popyt na złoto jak też na koszty finansowania wszelkich operacji finansowych. A to będzie oddziaływało niekorzystnie na ceny wszystkich metali.
Zaostrzenie polityki pieniężnej spowoduje spadek popytu w Chinach na wszystkie surowce. A to musi wywrzeć presję zniżkową na ich ceny na światowych rynkach, tak jak przez ostatnie lata właśnie chiński stale rosnący popyt wywindował te ceny do obecnych rekordowych poziomów.
Złoto zdrożało od początku roku o 22 proc, gdyż inwestorzy kupowali ten kruszec, jak też inne surowce, licząc że ich ceny nadal będą rosły szybciej niż notowania obligacji czy akcji. Srebro zdrożało od początku roku o 40 proc.
Przy kontynuowaniu takiej tendencji ceny złota za kilka miesięcy mogły przekroczyć poziom 700 USD za uncję. Po wczorajszej chińskiej decyzji nie jest to już takie pewne.