Co pół roku, od października 2004 r., KNUiFE dzieli środki z rachunku premiowego wszystkich PTE, nagradzając te, które zarobiły dla klientów swoich funduszy najwięcej. - Cel przyznawania premii jest taki, żeby chociaż częściowo uzależnić wynagrodzenie dla zarządzającego OFE od wyników tego funduszu - mówi Adam Kałdus, dyrektor departamentu nadzoru nad funduszami emerytalnymi KNUiFE.
Warunkiem otrzymania takiej premii jest uzyskanie przez OFE wyższej 3-letniej stopy zwrotu od wzrostu cen towarów i usług z tego samego okresu w porównaniu z poprzednimi trzema latami (ten wskaźnik podaje GUS, w marcu 2006 r. wyniósł 16,7 proc., dużo poniżej stóp zwrotu OFE). Część pieniędzy z rachunku premiowego przekazywana jest do OFE, pozostałe wracają na rachunek rezerwowy PTE i mogą stanowić przychód towarzystwa. W ten sposób z 27 mln zł, które zostały przekazane na rachunek premiowy przez ostatnie 6 miesięcy, 15,8 mln zł wpłynęło do PTE. Najwięcej dostało ING (4,2 mln zł), CU (3,8 mln zł), PZU (2,1 mln zł) i AIG (1,9 mln zł). Najgorszą 3-letnią stopę zwrotu miał Allianz. Dlatego PTE, które zarządza tym funduszem, nie otrzymało nic z rachunku premiowego.
Premia przyznawana jest już po raz czwarty. Od października 2004 r. najwięcej zyskał z tytułu premii ING NN (15,5 mln zł), choć najlepszą stopę zwrotu pokazał tylko w październiku ub.r. To ważne, bo najwyższy wskaźnik oznacza, że 100 proc. środków z rachunku premiowego idzie do PTE. Dzięki temu PTE Bankowy mógł dwa razy zaksięgować sobie jako przychód przekazaną na premie część aktywów swojego OFE.
Dla towarzystw emerytalnych środki, które dostają za wyniki swoich funduszy, nie są znaczącym źródłem przychodów. Z 1,2 mld zł przychodów PTE z zarządzania funduszami emerytalnymi ogółem (dane z 2005 r.), środki z premii stanowią 0,03 proc. W przypadku PTE ING 9 mln zł z rachunku premiowego za 2005 r. to tylko 6,5 proc. ze 137 mln zł zarobionych na czysto w tym czasie. Bankowy dostał z tego tytułu ponad 1 mln zł, co stanowi 5,5 proc. zysku za 2005 r. Prezes PTE Bankowy Krzysztof Lutostański przyznaje, że nie są to znaczące kwoty. Przypomina także, że pierwotnie przy nowelizacji ustawy o funduszach emerytalnych w 2003 r. proponowano 10 razy wyższą premię za wyniki OFE. - Jednak zwrócono uwagę, że byłoby to zagrożeniem dla członków funduszy, bo skłaniałoby do podejmowania wyższego ryzyka przez zarządzających - mówi Lutostański. Zdaniem Adama Kałdusa z KNUiFE, z punktu widzenia klienta głównym źródłem przychodu PTE powinny być raczej opłaty za zarządzanie i od składki, bo celem nie jest dla niego krótkoterminowy zysk, ale efektywne zarządzanie środkami przez kilkadziesiąt lat.