Zaniepokoił ich wzrost wydatków spółki, który może świadczyć o tym, że największy producent oprogramowania na świecie przymierza się poważnie do starcia z takimi rywalami, jak Google, czy Yahoo!.
Akcje Microsoftu traciły na początku piątkowej sesji nawet 11 proc.
W trzecim kwartale swojego roku finansowego Microsoft zanotował wzrost zysków o 16 proc. przy przychodach wyższych o 13 proc. Sprzedaż spółki wyniosła 10,9 mld USD, minimalnie rozmijając się z oczekiwaniami Wall Street. Zysk netto zamknął się sumą 2,98 mld USD, czyli 31 centów na akcję. Było to 2 centy mniej od konsensusu analityków ankietowanych przez Thomson First Call.
Dyrektor finansowy Microsoftu Chris Liddell podczas konferencji z inwestorami i analitykami nie ukrywał zadowolenia ze wzrostu obrotów spółki. Słabsze zyski tłumaczył przede wszystkim koniecznością zwiększenia wydatków przez dział gier wideo. Znalezienie dodatkowego producenta nowej konsoli Xbox 360 wymagało dodatkowych sum - twierdzi Liddell. Natomiast sprzedaż oprogramowania Office oraz systemu operacyjnego Microsoft przebiegała zgodnie z przewidywaniami. Podobnie było z działem oprogramowania biznesowego, przeznaczonego przede wszystkim dla większych serwerów.
Microsoft nie widzi jednak perspektyw na znaczne zwiększenie zysków w kolejnych kwartałach, ponieważ przygotowuje się do wprowadzenia na rynek największej liczby nowych produktów od pięciu lat, w tym kolejnej wersji systemu operacyjnego Windows Vista, który powinien wejść do sprzedaży w styczniu 2007 r. Dotrzymanie kroku największym wyszukiwarkom internetowym, Google oraz Yahoo!, także będzie wymagało dodatkowych nakładów kapitałowych - ostrzegają analitycy.