Reklama

Unia przekazała Polsce ponad 11,7 procent funduszy

Ponad 1 miliard euro z ponad 8,6 miliardów euro wydała Polska po dwóch latach członkostwa w Unii Europejskiej. Pod tym względem dorównujemy Litwie i Węgrom.

Publikacja: 29.04.2006 08:58

- To ponad 11,7 procent całej kwoty, którą unijna komisja zarezerwowała dla Polski na lata 2004-2006 - mówi Monika Niewinowska z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, które nadzoruje przepływ pieniędzy z UE. Ponad 1 miliard euro zasiliło siedem sektorowych programów operacyjnych oraz dwóch inicjatyw wspólnotowych - Equal i Interreg.

Lepiej

od średniej europejskiej

Z raportu Departamentu Koordynacji Polityki Strukturalnej Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wynika, że wartość podpisanych umów - w części wkładu wspólnotowego - jest zbliżona we wszystkich nowo przyjętych krajach członkowskich. - Przekroczyła 50 procent dostępnych środków - mówi Jerzy Kwieciński, podsekretarz stanu w MRR. - Najwyższą wartość osiągnęła na Węgrzech, a najniższą w Czechach - dodał. Było to odpowiednio 76,7 procent oraz 45,9 procent.

Wartość podpisanych umów ze stroną polską jest wyższa od średniej unijnej. To 65,7 procent, które dadzą Polsce ponad 5 miliardów euro, wynika z podsumowania "Obecnej i przyszłej polityki spójności w UE". Dokument porównuje nie tylko wartości podpisanych umów, ale również złożonych wniosków i wypłaconych pieniędzy z lat 2004-2006.

Reklama
Reklama

Co pokazała analiza? Najwięcej unijnych pieniędzy wydały do tej pory państwa najmniejsze. Do tych należą m.in. Słowenia i Estonia. Wydatki z funduszy strukturalnych stanowiły tam odpowiednio 33 i 23 procent dostępnej alokacji - czytamy w dokumentach. Gorzej na tym tle wypada Polska. Przez dwa lata Unia Europejska wypłaciła niewiele ponad 1 miliard euro. Daje nam to piąte miejsce wśród ośmiu badanych krajów.

Dalszy wzrost konkurencji

- Z dotacji skorzystały przede wszystkim małe firmy, zatrudniające do 9 pracowników. Najmniej było firm największych, skupiających powyżej 250 pracowników - tylko 0,01 procent - ocenia Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich. Ale to właśnie przedsiębiorstwa najchętniej korzystały z unijnych pieniędzy. Największą popularnością cieszył się program "Wzrost konkurencyjności". Polska wydała ponad 70 milionów euro m.in. na badania naukowe w firmach i dostosowywanie ich do wymogów ochrony środowiska. Sama wartość złożonych wniosków - ponad 3 miliardy euro - ponad 2,6 razy przekroczyła zakładany przez Unię próg finansowania.

Polska nie była jak dotąd zainteresowana dotacjami na odnowę i modernizację krajowej floty, to kolejny wniosek wynikający ze statystyk Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. - Wartość złożonych wniosków osiągnęła poziom tylko 61 procent - mówi M. Niewinowska. - Jest on najniższy wśród siedmiu programów oraz dwóch inicjatyw wspólnotowych, choć tu wypłaty są najwyższe - sięgnęły prawie 30 procent - dodaje.

Najmniej unijnych pieniędzy trafiło na.... budowę i modernizację polskich dróg. To zaledwie 400 milionów euro, czyli 0,04 procent puli z całego programu.

MRR ma jednak nadzieję, że wartość podpisywanych umów będzie stale rosnąć. - W ciągu miesiąca jak dotąd co najmniej o 3 punkty procentowe - szacuje M. Niewinowska. Średnia wartość podpisywanych umów to 850-900 milionów złotych w miesiącu.

Reklama
Reklama

Gorzej już tylko Czesi

Zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich, już widać plusy wejścia Polski do Unii Europejskiej. - Ujednolicono standardy i normy techniczne, poprawiono koniunkturę na zamówienia ze strony samorządów oraz zmniejszono liczbę załączników do dokumentów - wyjaśnia A. Malinowski z KPP. - Minusy to przede wszystkim wzrost pozapłacowych kosztów pracy - wynoszą ok. 42 procent. W sąsiadującej z nami Słowacji są o połowę mniejsze. Nadal utrzymuje się także niski poziom inwestycji krajowych, przez co nie są tworzone nowe miejsca pracy.

- Winę za to ponosi system podatkowy, biurokracja i słabe prawo krajowe - wyjaśnia prof. Artur Nowak-Far ze Szkoły Głównej Handlowej. - Nie dziwi fakt, że wynik sfinansowania inwestycji z budżetu Unii to nieco ponad 11 procent - dodaje. Gorzej od nas wypadają tylko Czesi. Wydali o połowę mniej unijnych środków - 4,7 procent.Polski wynik jest najbardziej zbliżony do litewskiego - 10,2 procent z przyznanych dotacji oraz węgierskiego - 11,5 procent.

Dalsza strategia w planach

Raport wskazuje, że równowaga pomiędzy wartością złożonych wniosków a wartością podpisanych umów idzie w parze z postępem w przygotowaniach narodowych planów rozwoju na lata 2007-2013. Najlepszy wskaźnik pod tym względem ma Łotwa. Ta projekty przyszłego budżetu do Komisji wysłała 6 lutego. Ma już wstępną akceptację. W Polsce plany są przygotowywane. Noszą nazwę Strategia Rozwoju Kraju. 18 kwietnia dokumenty trafiły do konsultacji międzyresortowych. Jak zapewnia Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, zawierają one spójną politykę rozwoju na najbliższe 15 lat - od nakładów na inwestycje po przeciwdziałanie bezrobociu.

Na wydanie wszystkich unijnych pieniędzy z programu na lata 2004-2006 Polska ma czas do 2008 roku, tak mówi unijne prawo.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama