Konsorcjum stworzone przez Energę i ARP nie podpisało jeszcze oficjalnego porozumienia ze znanym inwestorem giełdowym, Romanem Karkosikiem w sprawie jego udziału w przedsięwzięciu. W ofercie o zakupie Stoczni Gdańskiej zapisano możliwość wejścia do tej grupy większej liczby inwestorów, ale nie zostały wymienione konkretne nazwiska. - Oferta, którą złożyliśmy w ramach konsorcjum, pozwala na to, aby, dzięki posiadanym przez nas wierzytelnościom wobec Stoczni Gdynia, finansowo sprostać możliwości zakupu. Również w zakresie zarządzania aktywami kapitałowymi jest to bardzo korzystny układ - mówi Barbara Puto, wiceprezes zarządu Energi.
Przedstawiciele Stoczni Gdynia twierdzą jednak, że przejęcie gdańskiego zakładu za same zobowiązania wobec konsorcjum byłoby dla nich nie do zaakceptowania.
Likwidacja zadłużenia
to za mało
Sama likwidacja zadłużenia nie wystarczy, bo spółka potrzebuje gotówki na bieżącą działalność. Według nich, zadłużenie Stoczni wobec Energi wynosi kilkanaście milionów złotych, a nie ponad 20, jak jest zazwyczaj podawane. Zadłużenie wobec ARP ma postać długoterminowego kredytu.