Wtorkowa sesja upłynęła na rynku w bardzo sennej atmosferze. Aktywność inwestorów była bardzo niewielka, a zmienność cen obligacji ograniczona. Na koniec dnia rentowność 2-letniej obligacji OK0408 była na poziomie 4,40%, 5-letniej PS0511 na 4,94%, podczas gdy 10-letniej DS1015 na 5,18%.
Uwaga inwestorów wciąż skupiona jest na rynkach bazowych. Jednak wzrost rentowności zarówno amerykańskich
10-latek do poziomu 5,13% czy też bundów do 4% nie wygenerował dużej podaży na polskim rynku długu. To pokazuje siłę rynku i może sugerować korekcyjne podbicie cen papierów dłużnych w najbliższym czasie. Szczególnie że złoty umacnia się, a pozytywny nastrój widać również w regionie.
W dłuższym terminie trudno jest być optymistą wobec polskich obligacji, skoro na całym świecie rosną stopy procentowe. Czwartkowe posiedzenie EBC nie powinno jeszcze przynieść podwyżki, jednak inwestorzy obstawiają, że do końca roku stopy procentowe w strefie euro wzrosną o ponad 75 pkt bazowych. Natomiast za oceanem, wprawdzie Fed zbliża się do końca cyklu podwyżek stóp, jednak wobec bardzo dobrych fundamentów kolejna podwyżka o "ćwiartkę" staje się niemal pewna.