Bodźcem do zwyżki indeksów giełdowych po obu stronach Atlantyku były w piątek korzystne rezultaty wielu spółek. W Europie lepsze od prognoz wyniki w I kwartale uzyskało więcej firm niż w ciągu minionych dwóch lat. W USA spośród spółek objętych indeksem S&P 500, które opublikowały już rezultaty, korzystniej wypadło około 68 proc., wobec 57-proc. średniej w okresie od 1992 r.
Większe zyski przedsiębiorstw złagodziły niepokój dotyczący podwyżki stóp procentowych, zapowiedzianej na czerwiec przez prezesa EBC Jean-Claude Tricheta. Tymczasem w Nowym Jorku, oprócz korzystnych wyników spółek, uspokajająco na nastroje inwestorów wpłynęły dane, które wykazały wolniejszy od spodziewanego wzrost w kwietniu zatrudnienia w gospodarce amerykańskiej. Zmniejszyły one bowiem prawdopodobieństwo, że Zarząd Rezerwy Federalnej zaostrzy w przyszłym tygodniu politykę pieniężną.
Na parkietach europejskich dużym powodzeniem cieszyły się akcje Deutsche Börse, która zarobiła w I kwartale więcej niż oczekiwano, i giganta branży budowlanej Vinci - dzięki większej sprzedaży. Zwyżka notowań miedzi sprawiła, że na atrakcyjności zyskały walory firm górniczych, zwłaszcza Anglo American i Antofagasta.
Uwagę zwracało też zainteresowanie papierami spółek, które mogą stać się obiektami przejęć - banku Alliance & Leicester oraz firmy medialnej ProSiebenSat.1 Media. Ponadto wzrosły notowania Vivendi, w którym powiększył udział bank Societe Generale, stając się jego czołowym akcjonariuszem.
Na Wall Street zdrożały akcje spółek szczególnie wrażliwych na zmiany stóp procentowych, m.in. banków, takich jak Bank of America. Spośród firm, których wyniki w minionym kwartale były lepsze od prognoz, szczególne zainteresowanie wzbudzał właściciel sieci gazociągów El Paso, który potroił zysk, oraz gigant branży fonograficznej Warner Music Group - dzięki mniejszej niż oczekiwano stracie.