Reklama

Pańskie oko konia leczy

Farmacja jest jedną z najbardziej rentownych branż. Kiedy jednak przyglądam się kwartalnym wynikom Jelfy, zaczynam w to wątpić

Publikacja: 06.05.2006 08:22

Czy analizowaliście Państwo sprawozdanie finansowe Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego Jelfa z Jeleniej Góry za I kwartał 2006 r.? Zapewne nie. W połowie kwietnia wszyscy inwestorzy finansowi sprzedali akcje spółki i jej głównym udziałowcem zostały firmy Sanitas Polska oraz litewska grupa AB. Posiadają już blisko 95 proc. akcji spółki. W planach zaś mają nabycie wszystkich papierów firmy, ich dematerializację i wyprowadzenie z giełdy.

Inwestorzy zainteresowani farmacją - jedną z najbardziej rentownych branż - nie mają teraz dużego wyboru. Nie ma już na rynku Polfy Kutno, nie ma koncernu Ivax, którego akcje były notowane "w zamian" za Polfę. Teraz zniknie Jelfa. Zostały wyłącznie akcje biotechnologicznego Biotonu. Ale to jest zupełnie inny temat. Choć trzeba przyznać, że wszystko, co dzieje się wokół spółki, jest bardzo interesujące.

Napisałem przed chwilą, że farmacja jest jedną z najbardziej rentownych branż. Tak jest wszędzie - na świecie i w Polsce. Kiedy jednak przyglądam się kwartalnym wynikom Jelfy zaczynam w to wątpić. Pod koniec kwietnia ukazał się raport roczny zweryfikowany przez biegłego rewidenta, wykazujący 19,2 mln złotych zysku netto. Na początku maja ukazał się raport za I kwartał bieżącego roku. Wynika z niego, że spółka miała 17,5 mln złotych straty. Co szczególnie niepokojące - w tym czasie istotnie spadły przychody firmy. Obniżyły się o 27 proc. - z 49,5 mln przed rokiem do 36,1 mln złotych teraz.

Farmacja jest jedną z tych branż, w której firmy wypracowują bardzo dużą marżę brutto ze sprzedaży. Warunkiem ich sukcesu na silnie konkurencyjnym rynku jest utrzymanie odpowiednio dużych przychodów. Dlatego ponoszą duże koszty sprzedaży - reklama, przedstawiciele handlowi (tu reprezentanci medyczni), akcje promocyjne. Koszty sprzedaży Jelfy w I kwartale tego roku były takie same jak przed rokiem. Sprzedaż - znacznie niższa. W efekcie - spółka wykazała dwukrotnie większą stratę.

Kiedy zacząłem zastanawiać się, jakie były przyczyny spadku sprzedaży, sięgnąłem do dokumentów dołączonych do sprawozdania. Są to "informacja dodatkowa" i "pozostałe informacje". Informację o tym, co powinno znaleźć się w "informacji dodatkowej", reguluje teraz rozporządzenie ministra finansów z 19 października 2005 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych. Tam (art. 93 ust. 4 pkt 1-3) dowiadujemy się, że w jej skład powinien wchodzić m.in. "zwięzły opis istotnych dokonań lub niepowodzeń emitenta w okresie, którego dotyczy raport wraz z wskazaniem najważniejszych zdarzeń ich dotyczących"; "opis czynników i zdarzeń, w szczególności o nietypowym charakterze, mających znaczący wpływ na osiągnięte wyniki finansowe"; "objaśnienia dotyczące sezonowości lub cykliczności działalności emitenta w badanym okresie."

Reklama
Reklama

Przepraszam za ten przydługi wykaz. Ale był niezbędny przed wskazaniem, jakie były informacje przekazane przez spółkę. W informacji dodatkowej wymienione zostały te punkty, każdy po kolei. Ale przy każdym z nich znalazł się komentarz "nie dotyczy".

To oznacza, że firma nie miała żadnych istotnych dokonań. A tym bardziej żadnych niepowodzeń. Bo spadek sprzedaży o 27 proc. nie jest istotnym niepowodzeniem. Na wyniki finansowe nie miały wpływu żadne nietypowe czynniki i zdarzenia - wszystko było "typowe". Oczywiście, nie ma też żadnej sezonowości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama