Reklama

Hiszpanii naprawdę grozi przegrzanie?

Wskaźniki makroekonomiczne Hiszpanii są coraz gorsze. Zdaniem ekspertów, krajowi może grozić nawet kryzys

Publikacja: 09.05.2006 10:56

Hiszpański deficyt na rachunku obrotów bieżących przekroczy w tym roku 8 proc. i tym samym będzie wyższy niż w USA. W liczbach bezwzględnych wprawdzie wciąż niechlubnym liderem pozostaną Stany Zjednoczone, jednak Hiszpania, jak twierdzą eksperci z Europejskiego Centrum Badań Rynkowych (CEBR) w opublikowanym wczoraj raporcie, z deficytem na poziomie 93,7 mld dolarów znajdzie się na drugim miejscu. Autorzy badania uważają, że taka sytuacja może doprowadzić do kryzysu.

Było dobrze

Tak złowieszcze prognozy zaskakują, szczególnie jeżeli mówi się o kraju, którego gospodarka w ciągu ostatnich dwudziestu lat przeżywała bardzo dynamiczny rozkwit. Prosperita na Półwyspie Iberyjskim szczególnie rzucała się w oczy na tle innych krajów Europy Zachodniej. Katalizatorem rozwoju w ostatnich latach była akcesja do strefy euro. Niestety, przełożyło się to bezpośrednio na znaczny wzrost wydatków konsumpcyjnych i pogorszenie wskaźników wymiany zagranicznej. Z innej perspektywy gospodarka Hiszpanii prezentuje się jednak dobrze.

Wzrost popytu miał bardzo pozytywny wpływ na PKB, który w ubiegłym roku wzrósł o 3,4 proc. i w tym ma wzrosnąć w podobnym stopniu. To gorszy wynik, niż prognozowany dla Stanów Zjednoczonych, gdzie zdaniem ekonomistów gospodarka urośnie w tym roku o 4,8 proc., ale zdecydowanie lepszy niż oczekiwane 2,4 proc. w strefie euro.

Może być gorzej

Reklama
Reklama

Na tym dobre wieści się kończą. Inflacja w Hiszpanii ukształtowała się w marcu na poziomie 3,9 proc. i była wyższa niż średnio w krajach dwunastki o 1,7 pkt procentowego. - Chociaż cel inflacyjny z Maastricht nie został osiągnięty, nie spodziewam się na razie nałożenia kar na Madryt za niestosowanie się do kryteriów konwergencji - twierdzi jeden z autorów raportu CEBR-u Johnatan Said. Konsekwencją stale rosnących kosztów jest obniżająca się konkurencyjność Hiszpanii w stosunku do Niemiec i Francji. - Ponieważ Madryt jest związany wspólną walutą z innymi krajami strefy euro, nie może być mowy o neutralizacji efektów inflacji poprzez spadek kursu narodowego pieniądza - uważa inny autor raportu Angus McCrone. Wyższe koszty produkcji dodatkowo wpłyną na pogłębienie deficytu, ponieważ eksportowane towary tracą atrakcyjność cenową.

Papierkiem lakmusowym, który przesądzi o ewentualnym zahamowaniu iberyjskiej prosperity, mogą się okazać nieruchomości, których ceny wzrosły w ostatnich ośmiu latach o 120 proc. - Jeżeli państwo nie podejmie kroków ograniczających boom w budownictwie, może dojść do pęknięcia bańki spekulacyjnej na tym rynku - ocenia Said.

Lek na gorączkę

Zdaniem Centrum Badań Rynkowych, by nie doszło do czarnego scenariusza, hiszpański rząd powinien jak najszybciej ograniczyć ekspansywną politykę fiskalną. Eksperci przyznają jednak, że przy obecnym układzie sceny politycznej będzie to trudne do zrealizowania zadanie i może zająć parę lat. Utrata konkurencyjności, wzrost bezrobocia, większa ilość złych długów i spadek zaufania inwestorów do rynku to, ich zdaniem, bardzo realny scenariusz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama