Trwająca hossa nie zachęca do poszukiwania nowych form inwestowania.
Sebastian Plusa: To pra- wda, że w ostatnim czasie stopy zwrotu na wielu rynkach akcji robią duże wrażenie. Ale właśnie dlatego mamy coraz większe wątpliwości co do możliwości utrzymania takich wyników w przyszłości. Ogromna zmienność na rynku obligacji, walut i towarów wcześniej czy później przełoży się na zachowanie rynków akcji. Przy utrzymującej się i dobrze znanej nierównowadze makroekonomicznej zewnętrzne czynniki - takie jak, na przykład, pojawienie się na horyzoncie konfliktu w Iranie, zagrożenie epidemią ptasiej grypy, obecność bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości, dodatkowo zwiększają ryzyko inwestowania w akcje.
Czym mogą przyciągnąć do siebie fundusze hedgingowe, skoro z analiz wynika, że ich wyniki są coraz bardziej skorelowane z sytuacją na rynkach finansowych?
Sebastian Plusa: Zarządzający funduszami hedgingowymi zaadaptowali się do działania w warunkach rosnącego rynku i rzeczywiście w ostatnich 2 latach zwiększyła się korelacja stóp zwrotu. Jednocześnie w przypadku strategii opartych na rynkach akcji, które zwiększały swój udział w portfelach inwestorów instytucjonalnych, korelacje zawsze były większe. Ogromny napływ środków z instytucji do funduszy hedgingowych będzie prowadzić do dalszego "benchmarkingu" branży inwestycji alternatywnych.
Fundusze typu Long/Short (w zależności od warunków rynkowych, angażujące się w kupno i sprzedaż na krótko akcji) rzeczywiście wykazują dużą korelację z rynkami akcji. Ale w przypadku strategii bazującej na krótkiej sprzedaży, niektórych arbitrażowych (wykorzystujących nieefektywność rynków), wykorzystywaniu instrumentów pochodnych (tzw. Managed Futures) czy globalnych zmian na rynkach finansowych (tzw. Macro) jest ona ograniczona. Trzeba też pamiętać, że oprócz atrakcyjnych stóp zwrotu przy ograniczonym ryzyku, fundusze hedgingowe oferują korzyści wynikające z dywersyfikacji portfela.