Do 31 maja sąd odroczył rozprawę w sprawie zatwierdzenia układu lubelskiego Instalu z wierzycielami. Tydzień wcześniej będą się ważyć losy układu Elektromontażu Warszawa - kolejnej spółki z budowlanej grupy Mostostalu Export.
Restrukturyzacja zadłużenia Instalu Lublin ciągnie się od ponad dwóch lat. Sąd ogłosił upadłość spółki z możliwością zawarcia układu na początku 2004 r. Na zgromadzenie wierzycieli, podczas którego przyjęto propozycje układowe, trzeba było czekać do sierpnia ubiegłego roku. Do tej pory układ nie został zatwierdzony. 26 kwietnia sąd upadłościowy miał ogłosić wyrok w tej sprawie, jednak tego nie uczynił i wyznaczył termin kolejnej rozprawy na koniec maja.
Po serii zwyżek, w ostatnich dniach inwestorzy Instalu zaczęli tracić cierpliwość. W tym tygodniu akcje lubelskiej firmy potaniały o 8,5 proc. Wczoraj kosztowały 4,43 zł. Przyczyną spadków były też niewątpliwie gorsze niż przed rokiem wyniki (zysk netto w I kw. spadł z 587 tys. zł do zaledwie 36 tys. zł, a przychody zmalały prawie o 1/3, do niespełna 4,7 mln zł). - Wyniki te są zgodne z założeniami zarządu. W osiągnięciu lepszych przeszkodziła długa zima. W całym roku sprzedaż i zysk netto powinny być na porównywalnym do ubiegłorocznego poziomie lub może trochę wyższym - komentuje Tomasz Flis, wiceprezes Instalu (spółka zarobiła w 2005 roku 0,78 mln zł, przy ponad 34,3 mln zł przychodów).
Nie ma również przełomu w sprawie układu Elektromontażu Warszawa. W raporcie za I kwartał spółka poinformowała, że 24 kwietnia odbyło się zgromadzenie wierzycieli. Głosowanie nad propozycjami układowymi odroczono jednak o miesiąc. W I kwartale Elektromontażowi udało się o połowę ograniczyć stratę netto (zmalała do 382 tys. zł) przy niewielkim wzroście przychodów (z 1,9 mln zł do 2,07 mln zł).
Inwestorem strategicznym lubelskiej i warszawskiej firmy jest Mostostal Export, do którego należy odpowiednio 71,7 i 65,5 proc. akcji przedsiębiorstw.