Główny akcjonariusz giełdowego producenta włóknin Janusz Piczak wniósł o wypłatę dywidendy. Chce, aby Novita przeznaczyła na ten cel 2,5 mln zł - środki miałyby pochodzić z funduszu rezerwowego. Oznaczałoby to wypłatę 1 zł na akcję.
Najbliższe walne zgromadzenie, w którego porządku obrad znajdzie się wniosek J. Piczaka odbędzie się 30 czerwca. Proponowany przez akcjonariusza termin ustalenia prawa do dywidendy to 14 lipca. Wypłata ma nastąpić 2 października. J. Piczak ma 28 proc. akcji zielonogórskiej spółki. Do sierpnia 2004 r. był jej wiceprezesem.
Novita planowała wypłatę dywidendy dopiero z tegorocznego zysku. Niewykluczone że zarząd będzie musiał jednak zrewidować swoje założenia, jeśli czerwcowe WZA przychyli się do wniosku J. Piczaka. - Zarząd przeanalizuje ten wniosek przede wszystkim od strony ekonomicznej. Jeśli okaże się, że nie będzie żadnego zagrożenia dla płynności finansowej - prawdopodobnie przedstawimy na walnym zgromadzeniu pozytywną opinię w tej sprawie. Nie sądzę jednak, abyśmy mogli rekomendować przeznaczenie na wypłatę dywidendy całości proponowanej przez Janusza Piczaka kwoty - powiedział Marek Górny, prezes Novity.
W I kwartale spółka zanotowała 16,93 mln zł przychodów, 1,95 mln zł zysku operacyjnego i 0,74 mln zł zysk netto. W analogicznym okresie ub. r. było to odpowiednio: 19,71 mln zł przychodów, 0,66 mln zł zysku operacyjnego i 0,17 mln zł straty netto. Na osiągnięty w I kw. tego roku dodatni wynik wpłynęła przede wszystkim sprzedaż maszyny za 1,96 mln zł. Spółka straciła natomiast prawie 0,5 mln zł z powodu osłabienia złotego, bo spłaca kredyty w walutach obcych. Ponieważ jednak gros przychodów realizuje w II i III kwartale, a 70 proc. z tego eksportuje - słabnący złoty w rozliczeniu rocznym nie byłby dla Novity niekorzystny.
Informacja o możliwej wypłacie dywidendy ucieszyła inwestorów. Wczoraj kurs wzrósł o 10,7 proc. do 18,7 zł.