Sejmowa Komisja Rozwoju Przedsiębiorczości powołała wczoraj podkomisję, która zajmie się projektem nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Posłowie mają przygotować własny projekt nowelizacji. Następnie, gdy rząd prześle do komisji swój projekt, podkomisja ma wprowadzić do niego zmiany, przygotowane wcześniej w projekcie poselskim. Tymczasem rządowy projekt jest już niemal gotowy. Jak powiedział Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki, nowelizacja została już przesłana do uzgodnień międzyresortowych. - W czerwcu powinna zająć się nim rada ministrów - stwierdził wiceszef resortu.

Jego zdaniem, resort uwzględnił w nim wiele postulatów, jakie zgłosiły organizacje pracodawców i sami przedsiębiorcy. Jednak wszystkich proponowanych przez pracodawców zmian nie da się wprowadzić nowelizacją ustawy o swobodzie. Zmiany będą więc

polegały między innymi na zmniejszeniu ilości rejestrów państwowych. Ma to ułatwić życie przedsiębiorcom. Ministerstwo ma nadzieję, że między innymi dzięki zmniejszeniu liczby rejestrów uda się szybciej wprowadzić w życie zasadę rejestracji firmy w jednym okienku. Inną zmianą będzie zwolnienie z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne tych przedsiębiorców, którzy zawiesili działalność gospodarczą.

Czy praca nad dwoma projektami jednocześnie, czyli nad rządowymi i własnym, ma sens? - Z moich doświadczeń wynika, że resort gospodarki bardzo szybko dogaduje się z przedsiębiorcami i wypracowuje kompromisowe rozwiązania. Problemy zaczynają się w momencie, gdy projekt trafia do uzgodnień międzyresortowych. Dlatego postaramy się pomóc ministerstwu, by zmiany były jak najlepsze - powiedział Jacek Piechota, przewodniczący Komisji Rozwoju Przedsiębiorczości, wcześniej minister gospodarki w rządzie Leszka Millera.