Reklama

Bank BPH zapowiada znów rekordowe wyniki w 2006 r.

WARSZAWA, 10 maja (Reuters) - Wyniki finansowe Banku BPH SA w 2006 roku będą lepsze niż w rekordowym 2005 roku, zapowiedział we wtorek prezes banku Józef Wancer. Zawirowania wokół banku związane z fuzją z także należącym do włoskiego UniCredito Bankiem Pekao SA, nie miały negatywnego wpływu na działalność BPH. Bank chce nadal agresywnie walczyć o klientów i z kwartału na kwartał poprawiać wyniki finansowe.

Publikacja: 10.05.2006 10:13

"Pierwszy kwartał jest po prostu fantastyczny, a wyniki kwietnia są doskonałe, więc nie dzieje się nic, co powinno martwić. Oczekuję, że tegoroczne wyniki Banku BPH będą lepsze niż wypracowane w 2005 roku" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Wancer. W minionym roku zysk netto banku wzrósł o 28 procent do 1,027 miliarda złotych. Ankietowani przez Reutera analitycy spodziewają się, że w tym roku zysk wzrośnie do około 1,2 miliarda złotych.

"Głównym motorem wzrostu w tym roku nadal będzie pion detaliczny, a w nim kredyty hipoteczne, choć ich struktura może być inna ze względu na rekomendacje GINB dotyczące kredytów walutowych" - powiedział Wancer.

"Rosnąć będzie też liczba kart kredytowych, wolumen kredytów konsumpcyjnych. Dużą nadzieję pokładamy również w segmencie klientów korporacyjnych - dużych, średnich i małych firm" - dodał.

Bank publikuje swoje wyniki za pierwsze trzy miesiące tego roku w czwartek po południu.

CEL - USPOKOIĆ KLIENTÓW

Reklama
Reklama

W ostatnich miesiącach Bank BPH nie schodził z czołówek gazet z powodu fuzji z Pekao SA. Na połączenie nie chciał się zgodzić polski rząd, który ostro negocjował warunki przejęcia przez Włochów BPH. Po tygodniach sporów osiągnięto kompromis. Przewiduje on, że BPH zostanie podzielony na dwoje, a włoski inwestor sprzeda markę BPH z 200 oddziałami na międzynarodowym przetargu. Pozostała część Banku BPH zostanie włączona do struktur Pekao SA.

W świecie europejskiej bankowości nie było podobnych operacji podziału banku na dwie instytucje z równoczesnym połączeniem z bankiem przejmującym tych aktywów, które zostaną z podziału jego struktur.

Prezes BPH powiedział, że zamieszanie wokół przyszłości banku nie odbiło się negatywnie na skali działalności banku oraz jakości jego usług.

"Obecna sytuacja związana z fuzją i sprzedażą części Banku BPH nie przysparza nam problemów w codziennym prowadzeniu biznesu. Trzymamy się naszego budżetu, strategii i taktyki" - powiedział Wancer.

Dodał, że bank nie zmienia podejścia do rynku i zamierza dalej walczyć o nowych klientów.

"Nie zahamowaliśmy rozwoju i liczymy na dalszy wzrost bazy klientów, choć dopóki nie wyjaśni się sprawa fuzji, możliwe są przejściowe perturbacje" - stwierdził.

Reklama
Reklama

W myśl z podpisanego porozumienia, Włosi zobowiązali się, że najdalej w ciągu 2,5 roku sfinalizują proces wydzielenia i sprzedaży marki Banku BPH. Okres niepewności może być więc długi, a spekulacje potęguje nie ujawnienie treści umowy rząd-UniCredito. Prezes BPH chce więc uspokoić klientów swego banku i zamierza w tym tygodniu rozesłać do ponad 3 milionów klientów detalicznych i korporacyjnych listy, sygnowane również przez prezesa UniCredito Alessandro Profumo, wyjaśniające sytuację. "Przygotowaliśmy listy, które właśnie rozsyłamy do naszych klientów. Dziękujemy im za okazane zaufanie i zapewniamy, że zawarte umowy nie ulegają zmianie. Cieszy nas również, że wielu klientów spokojnie podchodzi do fuzji czekając na dalsze fakty i informacje" - powiedział szef BPH.

INWESTOR DLA "MINIBPH"

Porozumienie z UniCredito gwarantuje, że BPH pozostanie niezależnym bankiem. Żeby tak się stało, wyodrębnione placówki mają być sprzedane z całą platformą IT, z

back-officem i infrastrukturą centrali, która wspiera ich działalność. Wancer nie chciał powiedzieć, ile może być wart "miniBPH". Obecnie wartość rynkowa Banku BPH, którego sieć liczy ponad 460 placówek, wynosi prawie 23 miliardy złotych. "Proces oszacowania wartości części przeznaczonej do sprzedaży jest trudny, kompleksowy, ale wykonalny" - stwierdził. Wancer powiedział też, że najważniejszą kwestią jest wiarygodność i doświadczenie na rynku bankowym inwestora, który kupiłby wydzieloną część BPH. Swoje zainteresowanie zadeklarowało kilka międzynarodowych i krajowych grup finansowych. "Moim zdaniem dobrym inwestorem dla 'miniBPH', byłby podmiot z dużym doświadczeniem w bankowości, długoterminową strategią i imponującymi osiągnięciami. Oczywiście powinien to być inwestor, który ma dobre narzędzia komunikacyjne i przestrzega zasad ładu korporacyjnego" - dodał.

Kuba Kurasz i Olga Markiewicz

((Autorzy: Kuba Kurasz i Olga Markiewicz; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama