Reklama

Warszawa ściga się z Wiedniem

Warszawa przed Wiedniem, Wiedeń przed Warszawą, a między obie wskoczyła Praga... Czy wyścig giełd w naszym regionie się kiedyś skończy?

Publikacja: 11.05.2006 10:11

Na początku lat 90. zapewne niewielu przypuszczało, że jeszcze przed końcem stulecia Warszawa będzie rywalizować z Wiedniem o miano największej giełdy Europy Środkowej. A jednak - stało się.

Kto numerem jeden?

Paliwa dolewał Skarb Państwa, prywatyzując przez giełdę kolejne przedsiębiorstwa, oraz inwestorzy, którzy bez opamiętania windowali kursy akcji spółek. Dzięki temu - pod względem liczby notowanych na parkiecie firm - Wiener Boerse udało się wyprzedzić już w 1997 r., a pod względem ich kapitalizacji - w I kwartale 2000 r. Na koniec 2000 r. firmy notowane na warszawskiej GPW były warte 33,76 mld euro, a w Wiedniu - 31,88 mld euro. Pęknięcie bańki internetowej bardziej zaszkodziło jednak naszemu parkietowi, na którym więcej było spółek z branży nowych technologii. Wiedeń odzyskał prymat i w ostatnich latach powiększa przewagę. Na koniec marca (dane Federacji Europejskich Giełd Papierów Wartościowych FESE) wartość krajowych spółek z parkietu w Warszawie wyniosła 86,6 mld euro, natomiast w stolicy Austrii było to 123,80 mld euro.

Analogicznie rzecz się ma z wartością obrotów akcjami spółek. Kilka lat temu Warszawska GPW zdecydowanie wygrywała z Wiener Boerse - np. w 2000 r. obroty wyniosły 21,0 mld euro i były dwukrotnie wyższe od 10,5 mld euro zanotowanych w stolicy Austrii - by z czasem oddać pole. W pierwszych trzech miesiącach tego roku obroty akcjami spółek z GPW miały wartość 24,1 mld euro, w Wiedniu zaś aż 37,5 mld euro.

Dziś GPW może się więc pochwalić drugim miejscem w regionie pod względem kapitalizacji firm i obrotów akcjami (w kategorii obrotów akcjami najwyżej drugim miejscem, bo bywają miesiące, że transakcje o większej wartości zawiera się także w Pradze). Fotel lidera należy się WGPW, jeśli wziąć pod uwagę liczbę spółek, liczbę nowych spółek wchodzących na parkiet i obrót instrumentami pochodnymi.

Reklama
Reklama

Debiutami

Warszawa stoi

W przyciąganiu spółek Warszawska GPW w regionie nie ma sobie równych i z powodzeniem rywalizuje z największymi giełdami Europy. Wyniki za dwa ostatnie lata - 36 i 35 nowych firm na parkiecie - dawały jej drugie i trzecie (według danych FESE) miejsce na Starym Kontynencie. Nasza giełda ustępowała tylko takim potęgom, jak London Stock Exchange czy Euronext. W tym roku w regionie również powinna wieść prym. Według prognoz, na parkiecie ma się pojawić 20-25 spółek. W Budapeszcie liczą na sześć debiutów, a w Pradze na 3-5, i dla obu rynków - uwaga! - ma to być rok przełomu. To najlepiej świadczy, jak niechętnie firmy garną się na inne parkiety regionu i jaka panuje tam pod tym względem posucha.

Na tle regionu warszawska GPW wyróżnia się też bardzo mocno rozwiniętym rynkiem instrumentów pochodnych. Wolumen obrotu kontraktami futures i opcjami na indeksy i akcje w zeszłym roku przekroczył 5 mln sztuk, okazał się 10-krotnie wyższy niż na giełdzie w Budapeszcie i 50-krotnie wyższy aniżeli w Wiedniu. W konsekwencji nasz rynek pobił na głowę dwa konkurencyjne również pod względem wartości otwartych pozycji. Nasz rynek terminowy kwitnie (wolumen obrotu kontraktami indeksowymi daje WGPW czwarte miejsce na kontynencie), gdy np. giełda w Pradze wciąż nie może go uruchomić.

Giełdy

w gospodarkach

Reklama
Reklama

Który z regionalnych rynków akcji odgrywa największą rolę w krajowej gospodarce? Zazwyczaj ten wpływ jest mierzony relacją kapitalizacji giełdowych spółek do produktu krajowego. W przypadku giełdy w Warszawie, ów odsetek właściwie cały czas rośnie i na koniec zeszłego roku wyniósł prawie 33 proc. Na bardzo zbliżonym poziomie kształtuje się w Pradze (35,4 proc.) i w Budapeszcie (31,4 proc.), co oznacza, że choć tamtejsze giełdy są w wartościach bezwzględnych zdecydowanie mniejsze od WGPW, ich związki z krajowymi gospodarkami są porównywalne.

Wyraźnie wyższy poziom kapitalizacji do PKB jest w Wiedniu, gdzie sięga 43 proc. Jednak stwierdzenie, że to właśnie wskaźniki giełdy wiedeńskiej najlepiej oddają zmiany w koniunkturze krajowej (w tym wypadku:Niesłychany skok - jeszcze pięć lat temu relacja kapitalizacji do PKB wynosiła tylko 15 proc. i była niższa niż w przypadku giełdy w Warszawie (ok. 18 proc.) - wynika stąd, że austriacka gospodarka porusza się w żółwim tempie, a notowane w Wiedniu spółki niemal całą swoją ogromną dynamikę biorą z państw Europy Środkowowschodniej. Część przedsiębiorstw z Wiener Boerse, jak mający siedzibę w Wiedniu bank Raiffeisen International, działa wyłącznie poza granicami kraju.

Czas na konsolidację

Walka o dominację na rynku operatorów giełdowych w Europie Środkowej trwa, ale nie wiadomo, czy pewnego dnia nie dobiegnie końca. Nie będzie bowiem rywalizacji, gdy w regionie pozostanie tylko jedna giełda.

Na razie procesy konsolidacyjne doprowadziły do tego, że na konto skandynawskiego operatora OMX pracują trzy giełdy z państw bałtyckich, a giełda w Wiedniu, do spółki z austriackimi bankami, ma większość udziałów w parkiecie z Budapesztu. Warszawska GPW rozegrała w tej grze jedno rozdanie, stając do przetargu na kupno udziałów giełdy w Wilnie. Tamto przegrała. Teraz ma szansę na drugie. Do końca roku do wzięcia będą państwowe udziały giełdy w Sofii. W kolejce chętnych chcą się ustawić OMX i Wiener Boerse.

Jedna z pierwszych giełd regionu

Reklama
Reklama

Warszawska Giełda Papierów Wartościowych jest jedną

z najstarszych w krajach regionu, choć nie najstarszą. Po upadku komunizmu, już w 1990 r., czyli rok wcześniej niż

w Polsce, odtworzono rynki kapitałowe w Słowenii i na

Węgrzech. Niemal równo z naszą powstała giełda

w Bratysławie (15 marca 1991 r.), gdzie handel ruszył

Reklama
Reklama

jednak dopiero dwa lata później. W 1993 r. stworzono

parkiet w Pradze i w Wilnie, a dopiero w połowie dekady

w pozostałych dwóch stolicach byłych republik bałtyckich.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama