ComputerLand przedstawił wczoraj założenia programu restrukturyzacji, przygotowanego wspólnie z firmą konsultingową McKinsey. Jego wdrażanie rozpoczęło się miesiąc temu i potrwa dwa lata. Efektem ma być wyraźna poprawa rentowności spółki. - Interesuje nas marża operacyjna na poziomie minimum 8 proc. - oświadczył na czwartkowej konferencji prasowej Tomasz Sielicki, prezydent grupy ComputerLandu i największy akcjonariusz spółki (ma prawie 10 proc. akcji). Obecnie marża wynosi 5 proc.
Cztery obszary zmian
Restrukturyzacja będzie obejmować cztery obszary funkcjonowania firmy: sprzedaż, organizację projektową, produkcję oprogramowania i zakupy. - Skrócimy listę klientów o 35 proc. Zmniejszymy zatrudnienie wśród sprzedawców o 20 proc. Będziemy składać oferty tylko tam, gdzie mamy szanse wygrać, a projekty są rentowne - wyliczał Dariusz Chwiejczak, wiceprezes ComputerLandu, odpowiedzialny za ten element restrukturyzacji. - Teraz wygrywamy 8 proc. przetargów, w których startujemy. Chcemy podnieść ten wskaźnik do 17 proc. - uzupełnił. Oszczędności w obszarze sprzedaży mają wynieść w tym roku 3 mln zł, a w 2007 r. - 6 mln zł.
Jeśli chodzi o organizację projektową, najpoważniejsze korekty będą dotyczyć ograniczenia liczby podwykonawców, lepszego wykorzystania własnych pracowników i odchudzenia kadry zarządzającej średniego szczebla. - Menedżer projektu musi mieć pod sobą o wiele większą liczbę zatrudnionych niż obecnie - uzasadniali przedstawiciele ComputerLandu. Efektem mają być oszczędności wynoszące w tym roku 1 mln zł, a w przyszłym już 12 mln zł.
Cięcia wydatków