Reklama

Powrót na rekordową ścieżkę

Publikacja: 12.05.2006 09:03

Świat ma swoje problemy, a polski inwestor swoje radości. Gdy na świecie dyskutuje się o wpływie środowej decyzji FOMC dotyczącej wysokości stóp procentowych, w Polsce trwa w najlepsze hossa. Wyścig zakupów szybko zakończył niebyt głęboką korektę. Wpływ emocji na decyzje inwestycyjne jest coraz większy, co pokazuje choćby wczorajsza końcówka notowań. Dla polskiego inwestora tylko jeden czynnik światowy ma teraz znaczenie. Jest nim cena miedzi. Można się tylko zastanawiać, co się będzie działo, gdy ta zacznie spadać. Teraz nikomu jednak do głowy to nie przychodzi. Czarnowidztwo nie jest w modzie. W Londynie mówi się o ponad 10 tysiącach dolarów na tonę miedzi i tylko takie wiadomości trafiają do Polaków.

Wszyscy wiemy, że z trendem nie należy walczyć. Hossa ma to do siebie, że w pewnym momencie wycena papierów przestaje się opierać na realnych przesłankach, a coraz bardziej zaczyna poruszać się w świecie dalekich prognoz, z których większość zakłada utrzymanie dotychczasowych trendów. Przypomnijmy sobie koniec hossy internetowej z początku 2000 roku. Warto przejrzeć ówczesne wyceny spółek. Teraz zaczyna być podobnie. Różnicą jest skład spółek, ale mechanizm jest taki sam.

Nie namawiam do gry przeciw trendowi. Nowe rekordy hossy to nie czas na zajmowanie krótkich pozycji. Namawiam natomiast do zastanowienia się. Niech decyzja o kupnie będzie wynikiem kalkulacji, a nie poddania się nastrojom i wzięciem udziału w wyścigu po deficytowy towar. Zbliża się chwila, gdy tego towaru będzie za dużo. Nie ośmielę się określać poziomu docelowego tej hossy. Rynek sam wskaże nam moment jej zakończenia, przełamując któreś ze wsparć.

Teraz dla rynków światowych kluczową sprawą jest wymowa komunikatu, towarzyszącego decyzji podniesienia stóp procentowych w USA. Zmiana w treści się pojawiła, ale nie jest na tyle znacząca, by mówić o zdecydowanej zmianie nastawienia wśród członków FOMC. W treści komunikatu nadal możemy znaleźć stwierdzenie, że "kolejne ruchy zacieśniające politykę monetarną nadal mogą okazać się konieczne". Nowością jest dodanie stwierdzenia, że te możliwe ruchy będą zależały od napływających na rynek danych makro. W efekcie wzrośnie wyczulenie na napływające dane. Sytuacja jest o tyle

ciekawa, że teraz nikt nie wie, jak należy te dane interpretować: książkowo, czy w kontekście

Reklama
Reklama

możliwych zmian stóp

procentowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama