Marcowy wzrost eksportu był jeszcze silniejszy niż w styczniu i w lutym. Roczna dynamika w pierwszym kwartale wyniosła 22,3 proc. wobec 19,8 proc. w okresie dwóch pierwszych miesięcy tego roku - wynika z danych GUS. W okresie styczeń-marzec sprzedaliśmy za granicą towary i usługi o wartości 19,9 mld euro.

Eksport przyspiesza mimo ciągle słabych wyników gospodarczych w "starej" UE i utrzymującego się wysokiego kursu naszej waluty. W Niemczech wzrost gospodarczy w I kwartale wyniósł zaledwie 0,4 proc. w stosunku do IV kwartału i 1,4 proc. rok do roku. Mimo to eksport polskich towarów do tego kraju był w I kwartale aż o 19,5 proc. większy niż przed rokiem.

- Polskie przedsiębiorstwa zyskały na naszym wejściu do Unii Europejskiej. Nie było to zjawisko jednorazowe. Ekspansja na zagranicznych rynkach ciągle trwa - mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. Jego zdaniem, znacząca część polskiego eksportu jest wytwarzana przez firmy będące częścią dużych międzynarodowych koncernów. - Dla tych podmiotów wahania kursu złotego nie mają tak dużego znaczenia - dodaje specjalista. Zwraca też uwagę, że coraz większa część polskiej produkcji kierowana jest na rynki Europy Wschodniej i Południowej. W pierwszym kwartale eksport do państw z tego regionu zwiększył się o 33,5 proc.

Bardzo dobra sytuacja panuje też w polskim imporcie, co świadczy o znacznym ożywieniu krajowego popytu. W marcu miało miejsce przyspieszenie dynamiki w stosunku do danych za dwa pierwsze miesiące tego roku. W I kwartale import był o 20,8 proc. wyższy niż przed rokiem.

W okresie styczeń-marzec deficyt Polski w handlu z zagranicą wyniósł 2,1 mld euro.