Resorty rozwiązanie problemu bezrobocia widzą w zapisaniu środków na doradztwo zawodowe tylko w jednym programie operacyjnym. Chodzi o projekt Kapitał ludzki 2007-2013.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego już przygotowało jego projekt. Na realizację 10 priorytetów Unia Europejska ma przekazać Polsce ponad 8,1miliarda euro. Trafią one przede wszystkim na cykle szkoleń i programy zmniejszające liczbę osób niepracujących. Ta - jak pokazują statystyki Ministerstwa Finansów - jest nadal wysoka. To ok. 16-17 procent. "Ponad 50 procent stanowią osoby niepracujące od co najmniej roku. Szczególnie dużo jest ich w województwach: podkarpackim, kujawsko-pomorskim oraz mazowieckim" - czytamy w ministerialnym raporcie. Tymczasem GUS w zeszłorocznych rocznikach podaje, że w jednej piątej przedsiębiorstw... brakowało pracowników. Dlaczego tak się dzieje? Na aktywizację polskiego rynku pracy w zeszłym roku trafiło niecałe 0,2 procent PKB, co daje niecałe 2 miliardy złotych. - W krajach unijnych średnia ta wynosi 0,7 procent PKB, przy znacznie niższej stopie bezrobocia - mówi M. Niewinowska z MRR. - Najwięcej wydają kraje skandynawskie i Holandia - ponad 1 procent PKB, a najmniej - poniżej 0,2 procent - Grecja oraz Wielka Brytania. Łącznie na szkolenia do tej pory było do wydania ponad 8 miliardów euro. Zarezerwowano je m.in. na programy rozwój regionalny, zasoby ludzkie i pomocy przedakcesyjnej. - W przyszłym roku wszystkie środki będą zapisane w programie Kapitał ludzki - mówi Tomasz Nowakowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Najwięcej unijnej kasy z lat 2007-2013 trafić ma na priorytet Otwarcie rynków pracy i integracja zawodowa. Będzie to ponad 3,3 miliarda euro. Najmniej na aktywizację polskich wsi - 46 milionów euro. W projekcie są też środki na szkolenia dla urzędników państwowych, osób niepełnosprawnych i pomoc dla tych, którzy zdecydują się na założenie własnych firm.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego prognozuje, że w 2013 roku liczba bezrobotnych spadnie w kraju o ok. milion osób i zatrzyma się na poziomie 2,2 milionów. W tym czasie pracować będzie ponad 14,5 milionów osób.