Chińska nadwyżka handlowa w kwietniu okazała się o wiele większa niż prognozowano. To jeszcze jeden argument dla amerykańskich kongresmenów domagających się nałożenia sankcji na chiński eksport do USA, mimo że amerykański deficyt w marcu niespodziewanie zmniejszył się.
Po wzroście eksportu aż o 23,9 proc. chińska nadwyżka wyniosła 10,5 mld USD, podczas gdy ekonomiści spodziewali się 7,2 mld USD. Import zwiększył się o 15,3 proc., najmniej od lipca. Senatorowie Charles Schumer z Nowego Jorku i Lindsey Graham z Południowej Karoliny domagają się nałożenia na import z Chin 27,5--proc. cła, jeśli władze w Pekinie nie pozwolą na umocnienie juana. Jest to jedna z kilkunastu proponowanych przez nich sankcji. Sprawa znowu nabrała aktualności po piątkowym raporcie Departamentu Handlu o deficycie w marcu. Wprawdzie wyniósł on 62 mld USD, najmniej od sierpnia, ale i tak jest to kwota olbrzymia i w dużym stopniu jest skutkiem nierównowagi obrotów z Chinami. Mimo poprawy ogólnego bilansu, deficyt USA w handlu z Chinami w marcu zwiększył się o 12,5 proc. i wyniósł 15,6 mld USD. Chiński rząd odpowiada na amerykańskie zarzuty, że stara się rozwiązać kwestię tej nierównowagi raczej przez zwiększanie konsumpcji i otwarcie rynku dla zagranicznych firm, a nie przez szybką aprecjację waluty.