Podczas piątkowej sesji cena miedzi spadła znacznie poniżej ustanowionego dzień wcześniej rekordu wszech czasów. Wprawdzie niewielkie obroty utrudniły jednoznaczne określenie przyszłego kierunku zmian na rynku, ale większość analityków prognozuje, że kurs tego metalu nadal będzie wzrastał.
Czwartkowe notowania przyniosły 9-proc. zwyżkę cen miedzi do najwyższego w historii poziomu 8800 USD za tonę. Rekordowo drogie były również nikiel, cynk i aluminium, a kursy złota i srebra osiągnęły odpowiednio 26. i 25-letnie maksima.
W piątek na rynku miedzi doszło jednak do znaczącej przeceny. W południe w Londynie tonę tego metalu wyceniano na 8450 USD. Jedną z przyczyn były wskazania analizy technicznej. 14-dniowy RSI od 27 marca przekracza poziom 70, a od 4 maja 80. Jego odczyt ponad 70 zazwyczaj jest sygnałem do sprzedaży.
Większość analityków jest jednak przekonana, że olbrzymie zainteresowanie surowcami ze strony funduszy inwestycyjnych przesądzi o dalszym wzroście cen miedzi, nawet do 10 tys. dolarów za tonę. Za zwyżkami przemawiają też obawy o spadek
podaży. Grupo Mexico poinformowała, że w ciągu dwóch tygodni zamknie nękaną strajkami kopalnię San Martin.