Już w piątek cena miedzi odnotowała spadek największy od dwóch tygodni, a pojawia się coraz więcej opinii, że podwojenie cen w ciągu roku nie znajduje uzasadnienia w relacjach podaży i popytu. Werner Marnette, prezes Norddeutsche Affinerie, największej w Europie huty miedzi, wręcz określił ostatnie zwyżki jako "czysto spekulacyjne". Wprawdzie JPMorgan Chase o 25 proc. podniósł swoją poprzednią prognozę średniej ceny miedzi w bieżącym roku, ale wynosi ona 5387 USD za tonę, a więc o ponad 3 tys. USD mniej niż płacono w piątek w Londynie.
Wielu analityków rynku złota uważa, że jego ceny rosły ostatnio "za szybko i za bardzo". Nie brakowało też inwestorów, którzy właśnie na wieść o rosnących cenach "lgnęli do tego rynku, jak pszczoły do miodu". Takie opinie zwiastują korektę. W tym tygodniu złoto może stanieć do 680 USD za uncję, ale później bardzo prawdopodobny jest wzrost jego ceny do 850 USD.
Złoto często kupowane jest przez inwestorów
szukających w tej lokacie ratunku przed inflacją.
Jej główną przyczyną, poza szybkim wzrostem