Ze zbliżającego się mundialu w piłce nożnej cieszą się nie tylko kibice, gracze i bukmacherzy. Na mundial czeka też największy producent prezerwatyw w Polsce, giełdowy Unimil. Jego niemiecka firma zależna - Condomi - liczy na znaczne zwiększenie sprzedaży prezerwatyw z okazji przyjazdu do kraju czterech milionów kibiców z całego świata.

- To wpłynie pośrednio na wyniki finansowe. Nasza grupa z pewnością odczuje mistrzostwa w pozytywny sposób - zapewnia prezes spółki Grzegorz Winogradski. Prezes Unimilu nie chciał jednak zdradzić, na jakie zyski z piłkarskiego święta liczy Condomi: - To pierwsze mistrzostwa świata w piłce nożnej w Niemczech od 32 lat. Trudno więc prognozować wzrost sprzedaży - zasłania się prezes Unimilu.

Związane z Unimilem niemieckie Condomi już zaczęło przygotowania do mistrzostw. - Firma planuje duże akcje promocyjne w Niemczech. Będziemy rozdawać prezerwatywy w okolicach stadionów piłkarskich. W tym projekcie współpracujemy z organizacją zwalczającą przymusową prostytucję. Wspieramy też Fundację Walki z Aids - część wpływów ze sprzedaży produktów oznaczonych logo tej organizacji oddamy fundacji - relacjonuje prezes polskiego Unimilu i dodaje: - Oprócz tego wprowadzono w Niemczech nową linię produktów specjalnie zaprojektowanych na tę okazję. Na opakowaniach widnieje piłka nożna i typowe hasła skandowane przez niemieckich kibiców - wylicza prezes Winogradski.

Na mundialu nie zabraknie też patriotycznych akcentów zainicjowanych przez krakowskiego producenta prezerwatyw: - W pobliżu stadionów, na których odbędą się mecze polskiej ekipy, rozdawane będą rodzime prezerwatywy. Nie wiadomo, ile będzie tych produktów - zależy to od tego, jak długo nasza reprezentacja będzie grać w mistrzostwach świata - mówi prezes Grzegorz Winogradski.

Uwaga rynku nie jest jednak jeszcze skierowana w stronę mundialu i kurs krakowskiego Unimilu spadł na poniedziałkowej sesji niemal o 8 proc. do 44,1 zł. Właściciela zmieniło 42,5 tysięcy akcji.