Boeing zapłaci 615 mln USD kary w zamian za zamknięcie trzyletniego śledztwa w sprawie skandali związanych z kontraktami dla sił zbrojnych USA.

Wynegocjowana z Departamentem Sprawiedliwości kwota to największa w historii grzywna, jaką nałożono na firmę zbrojeniową w USA. Mimo to ugoda może być interpretowana jako zwycięstwo Boeinga, który nie musi przyznawać się do winy i unika procesów o przestępstwa kryminalne. Dzięki temu Boeing utrudnia też sytuację swojemu konkurentowi - koncernowi Lockheed Martin, który chce dochodzić odszkodowań na drodze cywilnej.

Według osób zbliżonych do negocjacji, rząd uzgodnił z Boeingiem zasadnicze punkty ugody. Ostateczne podpisanie porozumienia to kwestia tygodni.

Lista grzechów kolosa z Chicago jest długa. Był m.in. oskarżany o nielegalne przejęcie dokumentacji Lockheeda Martina pod koniec lat 90. i wykorzystanie ich przy przygotowywaniu lepszych ofert podczas procedur przetargowych. Kilka lat później Boeing nielegalnie zatrudnił Darleen Druyun, wyższą rangą przedstawicielkę Sił Powietrznych USA, w czasie gdy nadzorowała ona realizację wielomiliardowego kontraktu z Air Force. W wyniku skandalu zwolniono dyrektora finansowego Michaela Searsa, a prezes Boeinga Phil Condit podał się do dymisji.

Nowy Jork