Co dokładnie bada prokuratura? Chodzi o transakcje, jakie Maciej Niebrzydowski wykonał tuż przed podaniem przez spółkę komunikatu o zamiarze przejęcia przez Próchnik (producenta odzieży) sieci sklepów Deni Cler.
Zyskowny komunikat
O czym wtedy konkretnie poinformował Próchnik? "W związku z planowaną emisją akcji serii E zarząd informuje, że zamierza kupić spółkę Deni Cler, zajmującą się sprzedażą ekskluzywnej odzieży damskiej. Nabycie Deni Cler jest związane z planowanym rozszerzeniem asortymentu o odzież damską oraz rozwojem własnej sieci sprzedaży detalicznej" - napisała firma 18 listopada ubiegłego roku. Dzień później ta informacja spowodowała zwyżkę kursu wynoszącą blisko 20 proc. W ciągu kilku następnych dni akcje podrożały nawet o ponad 50 proc.
Wiedział czy nie?
Zdaniem KPWiG, M. Niebrzydowski jako pełnomocnik jednej z osób fizycznych, przed komunikatem kupił akcje Próchnika na rachunek jednego ze swoich kilkunastu klientów. Tuż po tej informacji ze sporym zyskiem sprzedał walory. Jak udało nam się ustalić, Komisja uważa, że M. Niebrzydowski jest powiązany z obecnym zarządem Próchnika i wiedział wcześniej o zamiarze kupna Deni Cler.