Jedno z nich dotyczy nakłaniania przez Łukasza K. do składania fałszywych zeznań w postępowaniu administracyjnym przez KPWiG, a drugie niegospodarności na szkodę Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej i jej klientów - informuje Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wcześniej KPWiG złożyła w prokuraturze zawiadomienie przeciwko władzom spółki WGI Financial, która bez zezwolenia Komisji sprzedawała fundusze Merrill Lyncha. Do sądu został skierowany akt oskarżenia przeciwko prezesowi WGI Financial, Barbarze Łukasiak. Kolejne zawiadomienie dotyczyło naruszenia przez dom maklerski ustawy o funduszach inwestycyjnych. Według KPWiG, pieniądze pozyskane od klientów były łączone w jeden portfel i dopiero inwestowane. Taka działalność jest zarezerwowana dla TFI. To postępowanie doprowadziło do zastosowania wobec założycieli grupy dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego. - Za jakiś czas skierujemy akt oskarżenia do sądu - zapowiada M. Kujawski.
Bez licencji
Przypomnijmy, że na początku kwietnia KPWiG cofnęła WGI DM licencję na prowadzenie działalności. Lista zarzutów nadzorcy była bardzo długa: od wprowadzenia w błąd klientów i nierzetelnego prowadzenia rejestru skarg, przez rozbieżności między danymi przekazywanymi do Komisji w różnych raportach, aż po nieprzestrzeganie reguł przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Tuż przed pojawieniem się informacji o cofnięciu licencji dom maklerski ogłosił, że sam się jej zrzekł, a spółka została przejęta przez WGI Europe. Według KPWiG, prawo nie przewiduje możliwości zrzeczenia się licencji.
Tymczasem do redakcji "Parkietu" zgłaszają się kolejni klienci WGI DM, którzy nie mogą odzyskać swoich pieniędzy.
Nie brać obligacji